Po tragedii na obozie harcerskim ZHR pyta: „Czy mogliśmy uczynić coś jeszcze, aby tego uniknąć?” Tak! Mogliście! Tysiące ludzi to uczyniło

Zniszczony las w okolicy miejscowości Suszek. Foto: yt.com
Reklama / Advertisement

Na skutek nawałnic, które przeszły przez Polskę w nocy z piątku na sobotę 5 osób poniosło śmierć, a około 50 zostało rannych. Zerwanych zostało także około 120 dachów, zniszczone są też liczne drogi i ok. kilkadziesiąt ha lasów.

WAŻNE UZUPEŁNIENIE: Burza komentarzy po tragedii na obozie harcerskim. Czy można było uniknąć ofiar śmiertelnych?

Największe straty i największe spustoszenie nawałnica wyrządziła w powiecie chojnickim, gdzie zginęło 5 osób, w tym dwie dziewczynki – uczestniczki obozu harcerskiego w miejscowości Suszek.

Dziewczynki w wieku 12 i 14 lat poniosły śmierć na miejscu, kiedy to na ich namioty powaliły się drzewa. 27 innych osób, przebywających na tym samym obozie, w większości dzieci, zostało poszkodowanych.

Zobacz też: Tragedia na obozie harcerskim. Nawałnice zabiły dwoje dzieci, wiele jest rannych. „Miejsce zniszczone i odcięte od świata”

Dwie osoby doznały poważnych obrażeń – jedna doznała złamania podudzia i lekkich obrażeń wewnętrznych, a w druga – urazu kręgosłupa.

Po tragedii przewodniczący Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej hm. Grzegorz Nowik HR wydał rozkaz specjalny zarządzający miesięczną żałobę. W rozkazie harcmistrz napisał m.in.:

Człowiek jest bezradny wobec potęgi i sił natury. Z pokorą stajemy wobec tego faktu w momentach dla nas najboleśniejszych. Stawiamy sobie pytanie – czy mogliśmy uczynić coś jeszcze, aby tego uniknąć, aby temu zapobiec?

Nie potrafimy też zrozumieć jaki boży plan przewidział takie wydarzenie, ale pokładamy w Bogu nadzieję i ufamy, że mamy w Nim oparcie i znajdziemy u Niego tak potrzebne dziś pocieszenie. Wierzymy, że wezwanych do siebie otoczył blaskiem i ciepłem Najwyższego.

I to jest dopiero skandal! To co napisał przewodniczący ZHR to bzdury i wykręcanie się od odpowiedzialności.

Człowiek jest bezradny wobec potęgi i sił natury…

Po pierwsze: człowiek nie jest bezradny wobec „potęgi i siły natury.” Nauka i technika pozwalają nam z bardzo dużą dokładnością przewidzieć siłę i skalę zjawisk pogodowych.

Wczoraj od wczesnych godzin porannych służby meteorologiczne a także pozarządowe organizacje meteo-amatorów, jak np. Polscy Łowcy Burz, ostrzegały przed bardzo niebezpiecznymi burzami.

Ja wiedziałem już od kilku dni, że będzie niebezpiecznie. Wystarczyło po prostu czytać prognozę pogody. Na godziny przed wystąpieniem tego ekstremalnego zjawiska wiedziałem już dokładnie gdzie, i o której godzinie można się spodziewać najgorszego. Wystarczyło obserwować radary na portalu IMGW pogodynka.pl

…czy mogliśmy uczynić coś jeszcze, aby tego uniknąć, aby temu zapobiec?

Po drugie: tak! Mogliście zrobić coś żeby tego uniknąć! Było to oczywiste dla tysięcy ludzi czytających ze zrozumieniem prognozę pogody. Opuścić niebezpieczny obszar. Dzisiaj każdy półgłówek wie, że podczas burzy należy unikać drzew.

Jak to się stało, że kilkudziesięciu harcerskich opiekunów i instruktorów nie potrafiło ani sprawdzić prognozy pogody (a wystarczyłoby pół godziny na ewakuację) ani pomyśleć, że może jednak warto opuścić las i udać się na najbliższą polanę?

Tysiące ludzi w Polsce sprawdziło prognozę, sprawdziło odczyty radarowe i w porę zadbało o własne bezpieczeństwo. Wam się to nie udało.

W telewizji rzecznik harcerzy tłumaczy się, że wszyscy instruktorzy mieli odpowiednie badania i certyfikaty. Świetnie! Mieli zapewne także czyste buty i lśniące lilijki. Właśnie widać ile są warte te wasze certyfikaty…

…jaki boży plan przewidział takie wydarzenie…

I po trzecie: Panie harcmistrzu – żaden boży plan nie przewidział takich wydarzeń i nie mieszajcie Pana Boga do tej sprawy. Bóg dał ludziom rozum, wolną wolę i swobodę w podejmowaniu decyzji. Niestety ludziom bez wyobraźni także.

Bóg dał ludziom rozum, żeby stworzyli sobie narzędzia, dzięki którym nie jesteśmy bezbronni wobec natury. To nie epoka kamienia łupanego, ale XXI wiek i każdy może w ciągu kilku sekund sprawdzić na telefonie jaka będzie pogoda za godzinę.

Harcerscy opiekunowie okazali się ludźmi bez wyobraźni. Nie wiem czy nie sprawdzili pogody czy pomyśleli, że „jakoś to będzie”.

A może chcieli zrobić dzieciakom „prawdziwy survival”? Jednak prawdziwy survival polega na tym, żeby nauczyć ludzi jak przeżyć w trudnych warunkach, a nie na tym jak dać się zabić w trudnych warunkach.

Każdy survivalowiec wie, że kiedy idzie burza to nie czekamy na nią pod drzewami. Jeżeli współcześni harcerze nie mają o tym pojęcia to jacy z was harcerze? Tu jest rola dla Pana Boga: trzeba Go prosić, żeby chronił nas przed takimi harcerzami…

Opiekunowie ponoszą pełną odpowiedzialność za tą tragedię i nie podlega to dyskusji. Lepiej więc zrobicie jeżeli przestaniecie zwalać winę na opatrzność, Boga czy „bezradność wobec natury”, bo to obłudne stawianie sprawy. Rodzice powierzyli wam swoje dzieci, aby się nauczyły sztuki przeżycia w trudnych warunkach, a wy im pokazaliście jak nigdy nie powinno się postępować.

I oby to był ostatni raz.

Reklama / Advertisement