Padł światowy rekord biurokracji. Nie uwierzysz, ilu zastępców ma Morawiecki. A to nie koniec

Mateusz Morawiecki fot. PAP

Gdyby Polska była krajem wielkości Rosji a przynajmniej Chin, można by to jeszcze zrozumieć. Ale w naszych warunkach to po prostu urzędnicza patologia na koszt podatników.

Wszyscy słyszeliśmy, jak Beata Szydło obiecywała, że jej rząd będzie zmniejszał biurokrację. Kiedy wbrew tym zapowiedziom zaczęły powstawać nowe ministerstwa, słyszeliśmy zapewnienia, że nie będzie to oznaczało wzrostu liczby urzędników. Tymczasem, jak policzył „Fakt”, rząd Szydło ma już 97 wiceministrów! ostatnim, szóstym już wiceministrem zdrowia, został niedawno Marcin Czech.

To absolutny rekord w Unii Europejskiej, uznawanej przecież za matecznik biurokracji. A skoro rząd Szydło nawet takie biurokratyczne molochy jak Francja, to z pewnością jest na czele światowego rankingu biurokracji. Bijąc także rekord swoich poprzedników z PO-PSL, w którego rządzie było 91 wiceministrów, co też było rekordem w UE.

Jednak wodzem prawdziwej biurokratycznej armii jest w rządzie Beaty Szydło wicepremier oraz minister finansów i rozwoju, Mateusz Morawiecki. Ma on na swoje usługi więcej sekretarzy i podsekretarzy stanu, niż pracuje w gabinecie pani premier! Morawieckiemu podlega aż 15 zastępców, z których ośmiu zajmuje się finansami, a siedmiu – rozwojem.

A tyle było gadania o tym, że połączenie dwóch podlegających Morawieckiemu ministerstw ma zmniejszyć biurokrację?

Czytaj też: Po tragedii na obozie harcerskim ZHR pyta: „Czy mogliśmy uczynić coś jeszcze, aby tego uniknąć?” Tak! Mogliście! Tysiące ludzi to uczyniło