Autor tekstu: Piotr Kohman / PAFERE

Przedstawiam swój głos w sprawie zmiany konstytucji i w sprawie referendum konstytucyjnego. Nie będą to żadne prawdy objawione prawnika-konstytucjonalisty tylko zdanie przedsiębiorcy, osoby myślącej zdroworozsądkowo o zapatrywaniach wolnościowych.

Jestem jednym z wielu rodaków, którzy chcą w sposób swobodny, zgodny ze sprawiedliwymi i prostymi zasadami „dążyć do szczęścia” i konstytucja musi im w tym pomagać, a na pewno nie przeszkadzać.

Zwrot „dążyć do szczęścia” zaczerpnąłem z „Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych”, który to dokument został ogłoszony 4 lipca 1776 r. w Filadelfii przez Thomasa Jeffersona, Johna Adamsa i Benjamina Franklina.

Było to pierwsze oficjalne oświadczenie na temat czym powinien być rząd. Deklaracja nie była tylko przesłaniem do Wielkiej Brytanii, miała i ma nadal charakter uniwersalny.

Dodam jeszcze, że mieściła się na jednej kartce i nie była poddana referendum ani innej publicznej debacie. Polecam ten historyczny tekst jako odniesienie do wszelkich dyskusji o relacjach narodu z władzą i o konstytucji. Więcej o Deklaracji w zakończeniu.

Tyle tytułem wstępu, a teraz do meritum, które ujmę w trzech pytaniach:

1. Czy konstytucja jest potrzebna?
2. Czy referendum konstytucyjne jest potrzebne?
3. Jak referendum powinno być zorganizowane i jakie pytania zawierać?
Kto powinien za nie odpowiadać?

1. Czy konstytucja jest potrzebna?

Tak, konstytucja jest potrzebna, ponieważ:

a) Konstytucja ma zabezpieczyć obywatela przed samowolą rządzących. o pierwsze poprzez zagwarantowanie trójpodziału władzy – na władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądową, i po drugie ustanawiając jako fundament prawa, a zatem kardynalne zasady nie podlegające głosowaniu: prawo do życia, własności i wolności. Wolność należy rozumieć jako przynależną każdemu wolną wolę w podejmowaniu decyzji, a co zatem idzie również ponoszenie za te decyzje odpowiedzialności. Prawo w „dążeniu do szczęścia” zawiera się w prawie do wolności.

b) Konstytucja ma zapewnić sprawne funkcjonowanie państwa, czyli ułożyć tak relacje pomiędzy trzema filarami władzy, aby nie dochodziło do paraliżu decyzyjnego. Paraliż ten może polegać na pojawieniu się sytuacji gdzie nikt nie może podjąć decyzji lub wprost przeciwnie, decyzje mogą podjąć dwa niezależne ośrodki (co z reguły skutkuje również brakiem decyzji).

c) Konstytucja ma zapewnić minimum obecności państwa, a tam, gdzie ma ono być obecne musi być silne. Tę cechę określa się mianem subsydiarności, czyli zasadą podejmowania decyzji na jak najniższym z możliwych dla danej decyzji poziomie społecznym.

d) Konstytucja ma nie dopuszczać do deficytu budżetu państwa. Władza nie może zadłużać kraju, bo nie dysponuje własnymi pieniędzmi. Długi zaciągane przez rządzących obciążają obecne i przyszłe pokolenia obywateli.

CZYTAJ DALEJ: CZY REFERENDUM KONSTYTUCYJNE JEST POTRZEBNE? JAK POWINNO BYĆ ZORGANIZOWANE