Niemiecki koncern wydał 10 milionów na ustawę w Polsce? Dzięki niej może zarobić miliard złotych. Pojawiły się poważne zarzuty

Prawo-fundacyjne_fundacje
Posiedzenie Sejmu - zdjęcie ilustracyjne. / fot. PAP/Jacek Turczyk
Reklama / Advertisement

Zakaz hodowli zwierząt futerkowych w Polsce nadal budzi kontrowersje i gorące dyskusje. Okazuje się, że na nowej ustawie Prawa i Sprawiedliwości może bardzo skorzystać niemiecki koncern, którego wątek często pojawia się w kontekście tego właśnie zakazu. 

Niedawno informowaliśmy o złożeniu przez Roberta Winnickiego zawiadomienia do CBA dotyczącego działania UOKiK w sprawie niemieckiej firmy Saria Polska należącej do koncernu Rethman, który planuje wykup trzech polskich firm zajmujących się utylizacją odpadów. Winnicki podkreśla, że zbieżność ustawy i planów niemieckiej firmy tym wypadku nie są przypadkowe.

Zobacz także: „To może być największy skandal rządów PiS”. Zawiadomienie trafiło już do CBA

Jak się okazuje nie jest w tej opinii odosobniony. Cezary Kaźmierczak, Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, również upatruje w całej sytuacji silny lobbing i wielce szkodliwe dla polskiej gospodarki działania, które zapewnią korzyści jedynie koncernowi naszego zachodniego sąsiada. Kaźmierczak podzielił się swoimi przemyśleniami na ten temat.

Mięso i wędliny są w Polsce relatywnie tanie z powodu morderczej konkurencji oraz m.in. bezkosztowemu pozbywaniu się produktów zwierzęcych nie wykorzystanych do prodykcji spożywczej. Odbierają je fermy norek na paszę. Gdyby nie było ferm norek – zakłady mięsne musiałby je utylizować i słono za tą utylizację płacić. Rynek utylizacji będzie wart około 1 miliarda złotych.

W związku z tym pewien niemiecki koncern utylizacyjny najął kilku lobbystów-obszczymurków od mokrej roboty (uczciwy lobbysta nie weźmie roboty przeciw własnemu krajowi), parę infantylnych panieniek i organizacji „ekologicznych” oraz zapewne w przytłaczającej większości nie wiedzących w czym uczestniczą, polityków. No i mamy ustawę zakazującą hodowli norek, bo niemiecki koncern utylizacyjny chce zarobić 1 miliard złotych rocznie.

Jest jeszcze sporo branż opanowanych przez „polskich prywaciarzy”, tak znienawidzonych przez częśc polskich polityków. Zaczynam nie mieć wątpliwości, że rząd je niebawem wykończy. Bo jak zagraniczna konkurencja nie radzi sobie na rynku z naszymi „prywaciarzami”, to nasyła na nich polski rząd, który ustawami ich wykończy. Oni po cichu to muszą boki zrywać ze śmiechu – za jakiś zupełny petty cash, właśnie załatwiają sobie 1 mld przychodów! Jaja nie do wytrzymania! A zrzutkę na niemiecki koncern utylizacyjny zrobi polski obywatel płacąc drożej za mięso i wędliny!

Gdzie są polskie służby „ciemne, widne i dwupłciowe”?  – pisze.

Warto przeczytać: Związek Przedsiębiorców i Pracodawców o przyjęciu przez Rade Ministrów Pierwszego Pakietu ułatwień dla firm

Źródło: wei.org.pl/wolnosc24.pl

Reklama / Advertisement