Takie dziunie nie powinny mieć wstępu na Igrzyska. Zobacz najbardziej żenujący przejazd w historii narciarstwa [WIDEO]

dziunia_igrzyska_narciarka_
Źródło: Twitter
Reklama / Advertisement

Wręcz żenujący popis umiejętności narciarskich dała startująca w barwach Węgier Amerykanka. W zawodach narciarskich na halfpipie nie wykonała ani jednej ewolucji.

Elizabeth Swaney nie tylko nie potrafi wykonywać żadnych ewolucji, ale jeździ gorzej niż pierwszy lepszy narciarz jakiego można spotkać na stoku. Nie przeszkodziło jej to jednak zakwalifikować się na Igrzyska Olimpijskie w Pjongczang.

Amerykanka do niczego się nie nadawała, ale reprezentowała Węgry, skąd pochodzą jej rodzice. Jakim cudem to kalectwo zakwalifikowało się na Igrzyska? Jej strategia była bardzo prosta, ale skuteczna.

Otóż w zawodach na halfpipe staruje najczęściej niewiele ponad 30 narciarek. Jeśli odpowiednia liczbę razy zdobyć 30 miejsce, to można uzyskać kwalifikację. Takie też miejsce regularnie zdobywała Swaney.

Zobacz też: Szczury giganty atakują. Przez wysypisko pod Krakowem może wybuchnąć epidemia. Mieszkańcy boją się o swoje życie

Jej rywalki, które wykonywały w śniegowej rynnie soki i ewolucje, nieraz zaliczały upadek i same eliminowały się z zawodów. W ten sposób awansowała Swaney.

Amerykanka pytana o to dlaczego w ogóle startuje mówi, że kocha Węgry i chce w tym kraju propagować narciarstwo. Wiadomo, że to bzdury, a chodzi tylko o chwilę popularności i dobrą zabawę na koszt węgierskiego podatnika.

Pod nagraniem z „popisów” Swaney filmik pokazujący na czym tak naprawdę polegają te zawody.

Zobacz też: Słynna uciekinierka z rzeźni została namierzona. Podjęto decyzję, co do tej losów

Reklama / Advertisement