Muzeum Polin nie przeprosi Magdaleny Ogórek. „Zrobili z niej i Ziemkiewicza ikony antysemityzmu”

Rafał Ziemkiewicz i Magdalena Ogórek/foto wikipedia, twitter
Rafał Ziemkiewicz i Magdalena Ogórek/foto wikipedia, twitter
Reklama / Advertisement

Muzeum Polin nie przeprosi Magdalenę Ogórek za umieszczenie jej tweeta o rzekomej antysemickiej wymowie na wystawie „Obcy w domu. Wokół Marca ‘68”. Magdalena Ogórek to dziennikarka TVP i była kandydatka na prezydenta z listy SLD.

Muzeum uważa, że wpis stanowi część wystawy i jest przykładem współczesnego hejtu i mowy nienawiści, które zbliżone są do języka, którym posługiwano się 50 lat temu.

Czytaj też: Współczesny antysemityzm? Ogórek i Ziemkiewicz jako przykłady nienawiści do Żydów na wystawie Polin

„Wszystkie teksty są prawdziwe, pochodzą z różnych stron internetowych i mediów społecznościowych. Na wystawie nie publikujemy nazwisk ich autorów.” – taką informację podało biuro prasowe muzeum.

Czytaj też: Borowski ostro o Ogórek: „To nieszczęsna i głupiutka osoba”. Opowiada też o swoim ojcu komuniście

Magdalena Ogórek wystosowała w tej sprawie list do dyrektora Muzeum Żydów Polskich Polin, w którym podkreśla, że to, co zrobiło muzeum, jest haniebne.

Dziennikarka napisała: „Państwo i ja wiecie, że mój tweet nie jest przejawem antysemityzmu.
Jest przejawem niezgody na zakłamywanie prawdy o stalinizmie – o okresie, o którym wciąż trudno dyskutuje się w Polsce, bowiem wszelkie pytania natychmiast knebluje się sprawdzoną metodą: oskarżeniem o antysemityzm”.

Pani Ogórek wyjaśniła, że tweet prezentowany na wystawie, był pytaniem do Marka Borowskiego, bowiem wymagała tego „przyzwoitość wobec ofiar stalinizmu wymagała postawienia go senatorowi, czerpiącemu profity z pełnienia funkcji publicznych już w wolnej Polsce, o którą walczyli Patrioci Wyklęci”.

Dziennikarka powiedziała, że „W moim tweecie, jak w soczewce, odbiły się wszystkie fałszywe stereotypy, pokutujące przez lata. Pytanie o nazwisko ojca senatora (Borowskiego) jest pytaniem o stosunek do przeszłości, nie o narodowość. Polityk, który czerpie profity z pełnienia funkcji publicznych już w wolnej Polsce, o którą walczyli Patrioci Wyklęci, musi się z takimi pytaniami liczyć. Nie wolno kneblować ust, zastraszać dziennikarzy oskarżeniami o antysemityzm. Na szczęście, widać wyraźnie, że to już nie działa. Polacy już nie dają się zastraszyć”.

Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN przygotowało specjalną wystawę z okazji 50. rocznicy Marca ‘68 pt. „Obcy w domu”. Zestawiono w niej dawne pamiątki sprzed wieku i współczesne przykłady antysemityzmu. Do nich zaliczono wpisy dziennikarki TVP Magdaleny Ogórek i publicysty „Do rzeczy” Rafała A. Ziemkiewicza.

Reklama / Advertisement