Znamy już pierwszy cennik ładowania elektrycznych aut. Nie będzie tanio

Od maja największa w Polsce sieć ładowarek aut elektrycznych zacznie pobierać opłaty.

Według portalu WysokieNapiecie.pl koszty ładowania nie będą niskie.

Koszt ładowania samochodów w szybkich ładowarkach GreenWaya wyniesie 1,89 zł/kWh z VAT. Za wolniejsze ładowanie zapłacimy 1,19 zł/kWh. Tak wynika z opublikowanego dzisiaj cennika firmy.

Czytaj też: Kryzys Facebooka, użytkownicy odchodzą, zarząd zamiata problemy pod dywan. „Aktualne kłopoty firmy mogą ją zatopić”

Więcej wydadzą użytkownicy niezarejestrowani w sieci (członkostwo jest bezpłatne). Ładowanie bez założonego wcześniej konta będzie kosztować 2,29 zł/kWh w szybkiej ładowarce i 1,49 zł/kWh w półszybkiej.

Czytaj też: Radny z Gdańska ma plan walki z…. „brudasami”. „Nie zwracają uwagi na innych”

Dodatkowe ładowanie, które rozpocznie się po przekroczeniu 45 minut ładowania w szybkiej ładowarce lub trzech godzin w półszybkiej użytkownicy będzie kosztowało 40 groszy za każdą minutę. Opłata ma zapobiegać blokowaniu stacji.

Na razie większość aut i tak będzie w stanie naładować się na 100-200 km dalszej jazdy, z wyjątkiem Renault ZOE, które może ładować nawet na przejazd 300 km.

W porównaniu do cen prądu w domu, ceny podstawowe będą wyższe 2 lub 3 razy. Taryfa nocna będzie jeszcze wyższa.

„Przy kalkulacji ceny przyjęliśmy go na poziomie przewidywanym dopiero za kilka lat, kiedy liczba samochodów na polskich drogach wzrośnie wielokrotnie. Oznacza to, że w najbliższych latach cena usług nie będzie pokrywała naszych kosztów – dopiero rozwój rynku pozwoli na zarabianie na tych usługach” – wyjaśnia GreenWay.

Według GreenWay ceny w Polsce będą niższe niż w większości krajów europejskich. Średnia stawka „europejska” za szybkie ładowanie w 14 przeanalizowanych przez nią krajach wynosi 2,24 zł/kWh.

Najwyższe ceny są: od ponad 3 zł w Austrii i Danii, przez ok. 2,50 zł w Bułgarii, Hiszpanii i Rumunii, po ok. 2 zł w Czechach, Słowacji, Niemczech i Norwegii oraz niespełna 1,50 zł we Francji i Wielkiej Brytanii, gdzie są rozbudowane systemy wsparcia dla firm inwestujących i eksploatujących infrastrukturę ładowania.

GreenWay podaje, że również stawka za półszybkie ładowanie (1,19 zł/kWh) jest niższa od średniej na dziewięciu przebadanych europejskich rynkach (1,98 zł/kWh), spośród których najdrożej ładuje się w Norwegii (3,30 zł), a najtaniej w Holandii (0,98 zł).

Źródło: Bankier.pl

4 KOMENTARZE

  1. Miejmy nadzieję że niedługo samochody elektryczne będą powszechne a spalinowymi będą jeździć tylko sfrustrowane prawiczki tęskniące za PRLem.

  2. Miejmy nadzieję, że niedługo elektryczność będzie wytwarzana z elektryczności. Oto nowe wyzwanie dla zielonoczerwonych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here