To będzie gigantyczny skandal. Rząd po kryjomu ściąga muzułmanów. Tysiące przyjadą z Uzbekistanu

_imigranci_muzulmanie-w-Polsce
Reklama / Advertisement

W Polsce przebywała delegacja Agencji do spraw Migracji i Ministerstwa Pracy Uzbekistanu. Uzbecy spotykali się z przedsiębiorcami i pośrednikami w załatwianiu pracy, by zorganizować przyjazd Uzbeków do Polski. Rząd tymczasem ukrywa stały napływ imigrantów z krajów azjatyckich do naszego kraju.

W ambasadzie Uzbekistanu w Warszawie odbyło się spotkanie delegacji tego kraju z polskimi przedsiębiorcami i agencjami pośrednictwa pracy. Omawiano na nim warunki na jakich Uzbecy mogliby przyjechać do Polski. Pokazano jakiego wynagrodzenia mogą oczekiwać, jaki otrzymają pakiet socjalny. Przedstawiono warunki otrzymania zgody na pracę i pobyt obywateli Uzbekistanu w Polsce.

W czasie wizyty Uzbeków w Polsce pokazano też im przedsiębiorstwa, w których mogliby znaleźć zatrudnienie.

Uzbecy i przedstawiciele 10 polskich firm z branży budowlanej, tekstylnej, rolnej i spożywczej podpisali memorandum o współpracy. W tej chwili rozważane jest sprowadzenie do Polski 3 tysięcy Uzbeków. Wcześniej podpisano też umowy pomiędzy polskimi firmami a uzbecką Agencją do spraw Migracji Zewnętrznych w sprawie zatrudnienia imigrantów z Azji.

Jak podaje uzbecki portal Jahonnews.uz w ubiegłym roku obywatele azjatyckiej republiki otrzymali 1200 pozwoleń na pracę w Polsce.

Zobacz też:  Przerażające statystyki. W Finlandii za 93% przestępstw seksualnych odpowiadają imigranci

Rząd chwali się, iż nie ulega naciskom Unii i nie przyjmuje imigrantów muzułmańskim. Tymczasem powoli, po cichu umożliwia „import” taniej siły roboczej i przyjazd muzułmanów do Polski. Opinia publiczna nie ma bladego pojęcia o tym, iż do naszego kraju przybywa coraz więcej osób z Azji. Nikt o o tym nie dyskutuje.

Sprawa ma dwa aspekty. Dokładnie to samo robiły 20-30 lat temu kraje Europy Zachodniej – Belgia, Francja, Niemcy, Holandia. Też ściągano sobie tanich robotników z Turcji, Afryki Północnej, Indii, Pakistanu, Bangladeszu.

Dziś Europa Zachodnia zupełnie nie radzi sobie z asymilowaniem i kontrolowaniem żywiołu, który rośnie w jej państwach. Uzbekistan jest krajem muzułmańskim, niestabilnym. Jak podaje prestiżowy amerykański miesięcznik „The Atlantic” zajmujący się od 160 lat problematyką międzynarodową, Uzbekistan spośród wszystkich krajów postsowieckich jest największym ‚eksporterem” terrorystów.

W szeregach ISIS walczy 1500 Uzbeków. To Uzbecy dokonali w ub. roku zamachu w Nowym Jorku, w którym zginęło 10 osób. Uzbecy odpowiadają za wiele zamachów w Iraku, a ich bojówka walcząca w tym kraju przysięgała na wierność afgańskim Talibom.

Od 1990 roku działa w Uzbekistanie terrorystyczna organizacja Islamski Ruch Uzbekistanu. Jej bojownicy są w Pakistanie, Afganistanie, Na Bliskim Wschodzie. 

Sam rząd uzbecki sporządził listę obywateli swego kraju podejrzewanych o ekstremizm i współpracę z organizacjami terrorystycznymi. 

Wielu analityków twierdzi, iż Uzbekistan jest tak zapalnym miejscem, że w każdej chwili może stać się drugim Afganistanem.

Drugi aspekt jest ekonomiczny. „Importowanie” taniej siły roboczej jest korzystne dla przedsiębiorców, ale zabójcze dla rynku pracy. Powoduje stałą presję na obniżki płac, której ofiarą będą zatrudniani Polacy. Będą musieli bowiem konkurować z „tanimi” imigrantami. Pracodawca nie będzie miał żadnej motywacji do podwyższania wynagrodzeń.

Nawet jeśli Polska ma sprowadzać pracowników z za granicy (setki tysięcy Ukraińców pracują już w Polsce), to najpierw powinno być to przedmiotem ogólnonarodowej dyskusji. Polacy mają prawo wiedzieć o tysiącach przybyszów z odległych krajów, o innej religii i kulturze, którzy osiedlają się w Polsce.

Zobacz też: Szokujące wyniki śledztwa holenderskiej gazety. Imigranci zastraszają i wykorzystują seksualnie tysiące dziewcząt

Reklama / Advertisement