Wielki strajk tanich linii lotniczych Ryanair. W całej Europie odwołano 400 lotów

RyanAir_Modlin_Radom_lotnisko
Źródło: RyanAir

Piloci irlandzkich tanich linii lotniczych Ryanair rozpoczęli w piątek 24-godzinny strajk w proteście przeciwko blokowaniu – ich zdaniem – przez pracodawcę negocjacji ze związkowcami. Anulowano ok. 400 lotów – 17 proc. wszystkich zaplanowanych na ten dzień.

Strajkują piloci w Niemczech, Belgii, Szwecji, Irlandii oraz Holandii. Protest dotyka około 55 tys. pasażerów, w tym prawie 42 tys. – w Niemczech. W tym kraju odwołano wszystkie 250 lotów.

W Polsce nie odbędzie się 24 lotów. Na podwarszawskim lotnisku w Modlinie odwołano ich kilka – to dwa rejsy z Brukseli i dwa powrotne. Oprócz tego nie przyleci samolot ze Sztokholmu. Nie będzie też lotu powrotnego. Z rozkładu wypadły też loty w dwie strony z niemieckiego Memmingem oraz z Kolonii.

Jeśli chodzi o Kraków, to nie odbędą się przyloty i wyloty do Sztokholmu, Brukseli, Berlina i Norymbergi. Skasowano też dzisiejszy lot Hamburg-Katowice-Hamburg, a także Dusseldorf-Bydgoszcz i z powrotem.

Jednodniowe strajki pilotów Ryanaira miały dotąd miejsce tylko w Irlandii, odbyło się ich łącznie cztery. Zorganizowany w grudniu 2017 roku przez niemiecki związek zawodowy pilotów VC (Vereinigung Cockpit) strajk ostrzegawczy w Niemczech nie spowodował odwołań lotów, gdyż przewoźnik zdołał zmobilizować wystarczającą liczbę pilotów zastępczych.

Szef VC Martin Locher, który wzywał niemieckich pilotów do strajku, zarzucił pracodawcy blokowanie negocjacji ze związkowcami i obarczył Ryanair wyłączną odpowiedzialnością za eskalację konfliktu. „W trakcie rokowań Ryanair kategorycznie wykluczył jakiekolwiek zwiększenie kosztów personalnych.

Jednocześnie Ryanair ani razu nie pozwolił na zorientowanie się, w których miejscach są przestrzenie do znalezienia rozwiązań” – zaznaczył Locher. Podkreślił, że głównym przesłaniem strajku jest: „Ryanair must change” (ang. Ryanair musi się zmienić).

Przeprowadzone przed dwoma tygodniami strajki personelu kabinowego w Hiszpanii, Portugalii i Belgii zmusiły Ryanaira do odwołania w ciągu dwóch dni około 600 lotów, z których miało skorzystać około 100 tys. pasażerów.

Obie kategorie pracowników domagają się od irlandzkiego towarzystwa, które przez lata broniło się przed uznaniem związków zawodowych za swego partnera, podwyżek płac i poprawy warunków pracy. Ewentualne układy zbiorowe byłyby zawierane dla każdego kraju oddzielnie, ale związki zawodowe zapewniły tutaj ogólnoeuropejską koordynację.

Reklama / Advertisement

2 KOMENTARZE

  1. Wielkie mi to 400 lotów odwołanych.. Pamiętacie jak mieli w dupie naszego prezydenta i nie chciało się przylecieć na jego pogrzeb -wymyslili wtedy sobie że jakiś wulkan dymi i zapycha silniki samolotowe. Odwołali wtedy może 400 tysięcy lotów w całej Europie, na niebie przez tydzień było pusto od samolotów..

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here