Wystawa zdjęć KOD-owców w Brukseli. Na inauguracji sama „elita”: Bieńkowska, Thun, Holland…

Elżbieta Łukacijewska na wystawie w Brukseli. / fot. Twitter Elżbieta Łukacijewska

W budynku Parlamentu Europejskiego w Brukseli otwarto wystawę fotograficzną „Poland’s Street Pulse” dotyczącej protestów zwolenników fatalnej opozycji w Polsce w obronie praworządności. Autorami wystawy są Chris Niedenthal i Wojciech Krynicki.

Jestem dumny, że mogę tu być. Kiedy myślimy o Polsce, to dzięki wam myślimy o podstawowych wartościach europejskich. Nigdy jako europosłowie nie przestaniemy dopominać się o państwo prawa w Polsce – powiedział do zwolenników protestów w Polsce laburzysta Claude Moraes, szef europarlamentarnej komisji wolności obywatelskich w trakcie inauguracji wystawy. Wśród nich byli ludzie w koszulkach z napisem „KON-STY-TUC-JA”.

Z kolei maltańska europosłanka Roberta Metsola uznała polskie protesty za… symbol jedności Europy. – Dzięki wam mamy pewność, że mimo różnic narodowych oraz mimo różnic co do szczegółowych projektów legislacyjnych łączy nas w Europie to, co najważniejsze – stwierdziła europosłanka i wyjaśniła, że są nimi podstawowe wolności, w tym państwo prawa.

Odezwała się także Róża Thun, jedna ze współorganizatorek wystawy. – Dziękujemy wszystkim, którzy odważnie na co dzień dopominają się o wolność sądów. Bardzo dziękuję tym, którzy ich fotografują – powiedziała Róża Thun.

Wystawa będzie dostępna do jutra. – Jestem tu nie dlatego, że jestem komisarzem UE, lecz dlatego, że jestem Polką. Jestem Ślązaczką, Polką i Europejką. To ze sobą współgra. Mamy w Polsce wartości europejskie głęboko w sercach i dziękuję tym, którzy o te wartości w Polsce walczą – mówiła komisarz Elżbieta Bieńkowska.

Po inauguracji odbyła się debata, w której wzięli udział m.in. Agnieszka Holland, prof. Marcin Matczak oraz Paweł Kasprzak z „Obywateli RP”. – Cały czas współistnieją dwie Europy – ta z wartościami, na których m.in. budowano UE i druga m.in. z nacjonalizmami. Wydawało się, że wejście Polski do UE trwale leczy nas z drugiej Europy, ale dzieje się inaczej. A Unia jakoby trochę zapomniała, że ciągle musi walczyć o swoje wartości, o swój sposób życia – mówiła reżyser Holland.

W trakcie debaty odezwał się także Dobromir Sośnierz, którzy wykazał hipokryzję środowiska totalnych oraz ignorowanie konstytucji. Został zakrzyczany przez tłum hasłem… „konstytucja”.

Źródło: dw.com