Pozbyto się dowodów ws. śmierci rapera Maca Millera? Na jaw wyszły nowe fakty

Mac Miller. Foto: instagram
Mac Miller. Foto: instagram

Wiadomość o śmierci rapera Maca Millera wywołała sporo zamieszania w światku muzycznym. Artysta zmarł w piątek wieczorem. Przyczyną śmierci miało być przedawkowanie narkotyków. Na jaw wyszły jednak nowe fakty, które podsycają spekulacje na temat śmierci Millera.

Nim Mac zmarł w wieku zaledwie 26 lat, długo zmagał się z uzależnieniem od narkotyków. To właśnie przedawkowanie uważa się za przyczynę jego śmierci.

Jak się jednak okazuje, funkcjonariusze przeszukujący dom zmarłego nie znaleźli na miejscu dowodów wskazujących na taki scenariusz poza śladową ilością ‚białego proszku’. Sama policja ma poważne wątpliwości.

Jak donosi serwis TMZ zdaniem policji nie ma możliwości, by w domu osoby, która przedawkowała, znajdowała się tak mała ilość groźnych substancji.

Policja jest zdania, że to niemożliwe, by w domu ofiary przedawkowania znajdowała się tak mała ilość substancji. Ktoś, kto przyjął śmiertelną dawkę narkotyku nie umiera od malej ilości kokainy – czytamy.

Coraz częściej pojawiają się spekulacje i teorie o tym, że ktoś mógł pozbyć się dowodów w sprawie śmierci rapera.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here