Eurodeputowani z partii Salviniego stają po stronię Węgier. PO znów podliże się Brukseli i będzie za uruchomieniem art. 7 przeciwko Budapesztowi

Wiktor Orban i Matteo Salvini. Fot. PAP/EPA
Wiktor Orban i Matteo Salvini. Fot. PAP/EPA
Reklama / Advertisement

W środowym głosowaniu w Parlamencie Europejskim w Strasburgu europosłowie PO zamierzają poprzeć projekt rezolucji, wzywającej kraje UE do uruchomienia art. 7 traktatu unijnego wobec Węgier. Przeciw będzie PiS i m.in eurodeputowani włoskiej Ligi.

W sprawie Węgier będziemy głosowali za rezolucją, ponieważ procesy demolowania praworządności w obu krajach, w Polsce i na Węgrzech, są podobne”– powiedział PAP w Strasburgu europoseł Janusz Lewandowski.

Zaś włoski wicepremier i szef MSW Matteo Salvini ogłosił we wtorek, że eurodeputowani jego formacji, prawicowej Ligi zagłosują w Parlamencie Europejskim w środę przeciwko rezolucji, wzywającej kraje UE do uruchomienia art. 7 traktatu unijnego wobec Węgier.

W przeddzień głosowania w PE Salvini, cytowany przez Ansę, oświadczył: „Zagłosujemy w obronie Orbana”.

Parlament Europejski nie może wytaczać procesów narodom i wybranym rządom – dodał włoski wicepremier, który popiera szefa węgierskiego rządu i uważa się za jego przyjaciela i sojusznika, między innymi w kwestiach migracji.

Wcześniej prasa podawała, że za przyjęciem rezolucji w sprawie artykułu 7 wobec Węgier skłonni są głosować eurodeputowani Ruchu Pięciu Gwiazd, koalicjanta Ligi.

Wynik środowego głosowania jest niepewny. Część posłów Europejskiej Partii Ludowej, do której należy rządzący na Węgrzech Fidesz, może głosować przeciw uruchomieniu procedury. W obronę Węgrów wezmą eurosceptycy i być może również europosłowie innych frakcji z krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

Głosowanie to będzie miało znaczenie także dla Polski – ta sama procedura będzie stosowana, gdyby europosłowie mieli wyrazić zgodę na stwierdzenie przez Radę UE istnienia wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez Polskę wartości unijnych. Wymagana wówczas większość będzie ta sama.

Zgodnie z art. 83 regulaminu PE eurodeputowani przyjmują wniosek, wzywający Radę UE do podjęcia działań zgodnie z art. 7.1 unijnego traktatu „większością dwóch trzecich oddanych głosów”. Wątpliwości wzbudza rozumienie, czy głos wstrzymujący się w takim głosowaniu ma być zaliczany do oddanych. Według interpretacji służb prawnych europarlamentu głosy takie nie będą liczone.

W czerwcu Komisja Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE) w PE opowiedziała się za uruchomieniem art. 7 unijnego traktatu wobec Węgier. W przegłosowanym przez nią dokumencie podkreślono, że w kraju tym istnieje poważne ryzyko naruszenia praworządności.

Art. 7 Traktatu o UE stanowi, że na uzasadniony wniosek jednej trzeciej państw członkowskich, PE lub KE Rada UE może stwierdzić istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez kraj członkowski wartości unijnych. Decyzja w tej sprawie, podejmowana przez kraje większością czterech piątych, nie wiąże się jeszcze z sankcjami, ale stanowi krok na drodze do ich nałożenia. Ewentualne podjęcie decyzji o sankcjach wymaga jednomyślności państw UE.

Reklama / Advertisement