Szwecja bez rządu? Socjaldemokraci nie chcą współpracować ze Szwedzkimi Demokratami

flaga Szwecji/ wikimedia
Reklama / Advertisement

Mimo, że od wyborów minęło już 3 dni to wciąż nie wiadomo, kto będzie rządzić Szwecją. W środę inicjatywę utworzenia większości podjęła centroprawica, zapraszając do rozmów socjaldemokratycznego premiera Stefana Loefvena.

Przypomnijmy, według wstępnych wyników centroprawicowy Sojusz konserwatywnej Umiarkowanej Partii Koalicyjnej (M), Partii Centrum (C), Chrześcijańskich Demokratów (K) oraz Liberałów (L) może liczyć na 142 mandaty w 349 miejscowym parlamencie i musi szukać poparcia wśród innych ugrupowań.

Liderzy sojuszu centroprawicowych partii zadeklarowali, że nie będą szukać poparcia wśród „ekstremistów”: Szwedzkich Demokratów (SD), którzy zdobyli 63 mandaty, oraz postkomunistycznej Partii Lewicy (V), która uzyskała 28 mandatów.

Socjaldemokraci wraz z Zielonymi i Partią Lewicy, która wspierała rząd w mijającej kadencji, mają razem 144 mandaty, co także nie daje większości.

Centroprawica wezwała Loefvena do podania się do dymisji, ten jednak pozostaje na swoim stanowisku. Socjaldemokraci również liczą na budowę rządu ponad dotychczasowymi podziałami, ale to oni chcą grać w nim główną rolę. Liczą na współpracę z Partią Centrum oraz Liberałami.

Z powodu błędów oraz późnego dotarcia głosów z zagranicy opóźnia się podanie oficjalnych wyników, pierwotnie zapowiedziane na środę. Według ekspertów wstępne wyniki są na tyle równe, że poszczególne bloki mogą zyskać lub stracić tylko pojedyncze mandaty.

źródło: PAP / Wolność24.pl

Reklama / Advertisement