Prawosławna metropolia w Moskwie chce się uniezależnić od Konstantynopola. Wszystko przez Ukrainę

Cerkiew Wasyla Błogosławionego/fot. ilustracyjne/fot. Alvesgaspar, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons
Cerkiew Wasyla Błogosławionego/fot. ilustracyjne/fot. Alvesgaspar, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons

Zwierzchnicy rosyjskiej cerkwi podjęli decyzję o wyjściu ze struktur patriarchatu konstantynopolitańskiego z powodu chęci patriarchy Konstantynopola na uniezależnienie ukraińskiej cerkwi od struktur rosyjskich.

Zdecydowano również, że podczas nabożeństw w cerkwiach nie będzie wymieniane imię patriarchy Konstantynopola – Bartłomieja. Ponadto chcą zwołać sobór panprawosławny w sprawie ewentualnej autokefalii ukraińskiej cerkwi.

Metropolita wołokołamski Hilarion stwierdził, że może to być traktowane jako kościelny odpowiednik zerwania stosunków dyplomatycznych.

Ponadto powiedział, że jest to spowodowane decyzją patriarchatu w Konstantynopolu dotyczącą mianowania 2 egzarchów (biskupów), którzy mają doprowadzić do ogłoszenia autokefalii ukraińskiej cerkwi.

Zasugerował także, że w razie udzielenia cerkwi na Ukrainie autokefalii, jest możliwe trwałe zerwanie relacji z Konstantynopolem.

Obecnie na Ukrainie funkcjonują 2 cerkwie: Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego oraz Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Kijowskiego (ten drugi jest nieuznawany na świecie).

W kwietniu Patriarchat Kijowski i Prawosławny Kościół Autokefaliczny wraz z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką zwrócili się do Ekumenicznego Patriarchatu Konstantynopola o wystawienie tomosu powołującego niezależny od Moskwy Kościół prawosławny. Apel ten poparł ukraiński parlament.

Tomos o nadaniu autokefalii jest obowiązujący dla każdego kościoła prawosławnego. Ukraińcy w autokefalii upatrują swoją szansę na konsolidację tożsamości narodowej.

Z kolei rosyjskie prawosławne duchowieństwo widzi w tym zagrożenie dla jedności cerkwi prawosławnej.

źródło: PAP

6 KOMENTARZE

  1. W historii świata było tak, że niemal wszędzie kościoły, takie czy inne, były niezwykle mocno splecione z władzą. Z tego, co kojarzę, są od tego jedynie wyjątki następujące:
    1. Antyczna Grecja, z całym panteonem bóstw, acz podporządkowanych głównemu: Zeusowi.
    2. Starożytny Rzym, politeistyczny, choć bywało, że ogłaszano „boską naturę” tego, czy owego cesarza.
    3. Europa. Od czasów, gdy zapanowało w niej chrześcijaństwo, aż do reformacji. Która doprowadziła do tworzenia kościołów od Rzymu niezależnych, ale przez to (i jest ten aspekt kluczowym!) zdanych na łaskę i niełaskę monarszą.
    Tam, gdzie związki kościołów z władzą były byt silne, powodowało to nadmierną koncentrację uprawnień monarszych, na czym cierpiał lud, i cała cywilizacja. Tam, gdzie tego nazbyt ciasnego splotu nie było, tam następował rozkwit cywilizacyjny.

    Wrogowie katolicyzmu atakują go na sposoby najróżniejsze, wysuwając często-gęsto argumenty najzwyczajniej ze sobą sprzeczne. Jednym z nich jest to, iż rzekomo stanowi „obcą agenturę”. Otóż to, że jest od władzy niezależny — tworzy dla wiernych obszar wolności, parasol, który ochrania też i tych, co są Kościołowi niechętni.

    W Rosji tego rozdziału nie było, stąd samodzierżawie, i carski absolutyzm. Oraz cała cywilizacja, tak różniąca się od Zachodu. Niestety obecnie Zachód kompletnie zatracił busolę, wraz z postępującą laicyzacją. Nadzieja jedynie w nas, którzy ujrzeli, że ukuty za komuny (przez władze) termin „zgniły Zachód” — jeśli nie był adekwatny onegdaj, to dziś pasuje jak ulał!

  2. To co teraz powiedzą o prawosławnych? ze uprawiają prozelityzm 😉
    co to się porobiło, żeby moskwa musiała odpierać zarzuty jakie robiła katolikom rzymskim.

    wszyscy patriarchowie to katolicos (katoliccy) , taka nazwa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here