Ks. Gniadek o zakazie edukacji domowej: Konstytucja broni wszystkiego oprócz wolności własnych obywateli

Ks. Jacek Gniadek SVD/Fot. Marcin Obara/PAP
Ks. Jacek Gniadek SVD/Fot. Marcin Obara/PAP

Ks. Jacek Ganiek SVD skomentował wyrok sądu najwyższego Brazylii dotyczący przymusu szkolnego. Jak orzeknięto, „edukacja domowa jest niekonstytucyjna”. – Pomysł, że państwo powinno chronić dzieci przed rodzicami, powinien budzić zdziwienie wśród obrońców wolności – ocenia kapłan.

Ksiądz werbista w krytyczny sposób ocenia obowiązek posyłania dzieci do szkoły zamiast uczenia się w domu. – Sąd Najwyższy w Brazylii niedawno orzekł, że nauczanie domowe jest niezgodne z konstytucją. Strażnicy konstytucji odmówili rodzicom możliwości wyboru sposobu wychowania i edukacji ich własnych dzieci. Pomysł, że państwo powinno chronić dzieci przed rodzicami, powinien budzić zdziwienie wśród obrońców wolności – napisał ksiądz werbista na Facebooku.

Ostrzega też, że państwo postrzega wprost swoich obywateli w kwestii opieki nad własnymi dziećmi jako coś gorszego. – Przeciwnicy nauczania domowego i strażnicy konstytucji argumentowali, że „usankcjonowanie tej praktyki może pobudzić pracę dzieci i ukrywać inne poważne choroby dotykające nieletnich” oraz „nadopiekuńczość jest szkodliwa dla dziecka”. Takie stwierdzenia dowodzą, że sąd uważa, że rodzice uczniów, którzy przyjmują nauczanie w domu, są bardziej niedbali i agresywni niż samo państwo brazylijskie, mimo że jest ono odpowiedzialne za to, co uważane jest za jeden z największych negatywnych przykładów publicznej edukacji na świecie według wszystkich indeksów i rankingów – tłumaczy kapłan.

Wychodzi na to, że Konstytucja w Brazylii chroni wszystko oprócz wolności i własności swoich obywateli – podsumował.

Źródło: facebook.com

5 KOMENTARZE

  1. Ciekawe jak Ks. Gniadek odniósłby się do wypowiedzi Karonia który uważa, że nie tylko socjalizm nie jest sprzeczny z katolicyzmem, ale jest nieślubnym dzieckiem katolicyzmu, ponadto uważa, że sprawiedliwość społeczna jest dobra, a Ikonowicz głosi katolicki program nie zdając sobie z tego sprawy.
    youtu.be/mCfodbRL41U

    Nie rozumiałem ekscytacji wolnościowców Karoniem, wszyscy byli na początku podekscytowani Jego wypowiedziami – nawet Kelthuz dał się nabrać, a Ja już po pierwszych wypowiedziach Koaronia (których nawet nie wysłuchałem w całości słuchając tylko urywkowo) wiedziałem, że ten gość jest komunistą, a jedyną korzyść jaką przynosi Jego gadanie to podbijanie poparcia PiS-owi. W końcu ten proletariat PRL-owskich Januszy i Grażyn poczuł się doceniony. Nagle cała armia Januszy zamieniła się w filozofów, którzy w większości nie przeczytali w życiu nawet jednej książki i jednocześnie w fanatycznych wyznawców Karonia. Karoń wytłumaczył im, że nie są gorsi, bo tak naprawdę to nie Oni są marksistami, tylko Ci wredni liberałowie od Korwina – Co z tego, że wyznawcy Karonia popierają socjalizm i sprawiedliwość społeczną? Najśmieszniejsze jest to, że Ci wszyscy wyznawcy Karonia twierdzą, że ani kapitalizm, ani socjalizm nie jest dobry, ale nie podają alternatywy? (To co w takim razie? Po środku jest jeszcze keynesistowsko-marksistowski korporacjonizm – nie ma nic więcej i taki system obecnie panuje w większości krajów cywilizacji zachodniej). To jest kpina – nazwać anty-kolektywistycznych klasycznych liberałów marksistami i nie widząc przy tym różnicy między klasycznym liberalizmem, a tzw. „liberalizmem amerykańskim” (który zresztą nie jest, żadnym liberalizmem, tylko odmianą socjaldemokracji), ponadto uważać, że faszyzm i narodowy socjalizm nie mają nic wspólnego z marksizmem – Oczywiście, że mają, nie ma co do tego żadnej wątpliwości np. podatek dochodowy i progresja podatkowa które popierał Marks występują w faszyzmie i nazizmie. Marksiści-socjaliści stawiają na egalitaryzm, a klasyczni liberałowie na elitaryzm, więc powinno być już jasne gdzie jest lewica, a gdzie prawica. Marks popierał sprawiedliwość społeczną i wspólnotę, a nie klasyczni liberałowie. Marks popierał demokracje, a klasyczni liberałowie niekoniecznie są zwolennikami demokracji. Kłamstwo na kłamstwie u tych PiSowców – nie tylko Karoń kłamie – Jego wyznawcy okłamują sami siebie, nie są żadnymi filozofami, ani cywilizowanymi ludźmi tylko PRL-owskimi homo-sovieticusami. Nie wiem jakie Korwin ma teraz zdanie na temat Karonia (wcześniej przecież Go chwalił), bo Doktor Sławomir Mentzen podobnie jak Ja już na początku nie przepadał za wywodami Karonia – i słusznie bo to Marksistowskie-komunistyczne brednie. Zresztą nieważne jakie Korwin ma teraz zdanie o Karoniu, ostatnio chwalił Karonia z wykazywanie absurdów Unii Europejskiej – Wyznawcy Karonia uważają, że nikt oprócz Karonia nie porusza tego tematu, podczas gdy prawda jest taka, że Korwin mówił o tym już dawno. Zabawne jest to, ze Karoń wmawia swoim wyznawcom, że unia jest zƚem, ale jednocześnie przestrzega ich przed ewentualnym opuszczeniem unii przez Polskę jeśli zaistniałaby taka możliwość. Korwin oczywiście jeśli pojawiłaby się możliwość wyjścia z euro-kołchozu, to natychmiast opuściłby unię.

  2. Tu ciekawy komentarz użytkownika Prawy i Sprawiedliwy (dla niekumatych jest to nick ironiczny) pod tym filmem, pozwolę sobie ten wpis zacytować:

    „Obiektywnie rzecz biorąc Karoń jest kimś właśnie takim, kto ma szansę skutecznie zatruwać prawicę w Polsce marksizmem, gdyż stosuje on metodę małych kroków – gdyby zaczął z marszu wychwalać Związek Radziecki, to by go spuszczono raz dwa, a tak to sobie lawiruje w obrębie konserwatyzmu, katolicyzmu i przemyca swoje treści, krytykując kapitalizm i wolny rynek, przyprawiając marksizm katolickim czy konserwatywnym sosem. A niedawno to Karoń nawet wprost wychwalał Stalina jak to Stalin odbudowywał w ZSRR etos pracy, likwidując rekomendowany przez Lenina prokapitalistyczny NEP i rozkułaczając kułaków w ramach kolektywizacji rolnictwa. Czyli wyszƚo szydło z worka!”

    • @PiS to nie jest centrum, tylko lewica – to co Pan zacytował jest absolutną nieprawdą: „A niedawno to Karoń nawet wprost wychwalał Stalina jak to Stalin odbudowywał w ZSRR etos pracy, likwidując rekomendowany przez Lenina prokapitalistyczny NEP i rozkułaczając kułaków w ramach kolektywizacji rolnictwa”
      Otóż jest to wierutne kłamstwo, albo ktoś, kto to napisał nie słuchał uważnie wykładu p. Karonia. W mega uproszczeniu – tam chodziło o to, że ludzie zainfekowani rewolucją seksualną nie mieli ochoty pracować, a Stalin potrzebował mocy produkcyjnych (chociażby w zbrojeniówce) żeby utrzymać imperium. Dlatego postawiono za przykład „Stachanowca”, który pracuje ponad normę dla dobra „postępu”, a który jest nobilitowany „uściskiem dłoni 1-ego Sekretarza”.

      • Wygląda na to, że dzisiaj ludzie mają problem ze skupieniem uwagi przez 60 min, żeby wysłuchać ze zrozumieniem wykładu…..

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here