Szokujące doniesienia organizatorów Marszu Niepodległości! „Agencja reklamowa proponuje tysiąc zł, możliwe uszkodzenia ciała”

Tomasz Kalinowski i Marsz Niepodległości/fot. Facebook Tomasz Kalinowski/Twitter Robert Winnicki (kolaż)
Tomasz Kalinowski i Marsz Niepodległości/fot. Facebook Tomasz Kalinowski/Twitter Robert Winnicki (kolaż)

Wygląda na to, że szykujący awantury prowokatorzy na Marszu Niepodległości już się specjalnie nie kryją. Jak informują organizatorzy MN, pojawia się „coraz więcej informacji o możliwych prowokacjach na Marszu”. Ponadto jedna z agencji reklamowych oferuje tysiąc złotych za „nagranie” na Marszu z „możliwymi uszkodzeniami ciała”!

Od niemalże początku istnienia w okolicach Marszu Niepodległości dochodziło do zadym, które – jak pokazały ustalenia sklecanych w całość faktów – były prowokacjami lewackich bojówek, przy których udział miały także służby państwowe. Ostatnie dwa Marsze były spokojne, lecz w tym roku może znowu dojść do awantur.

Najwyraźniej jedną ze strategii prowokatorów stają się zlecenia na „nagrania w dniu 11 listopada” podczas których „może dojść do uszkodzeń ciała”. A sumka jest niemała – tysiąc złotych!

Informację o możliwej prowokacji przekazał Tomasz Kalinowski, jeden z organizatorów wydarzenia. – Dostaje coraz więcej informacji o możliwych prowokacjach na #MarszNIepodległości. Jedna z agencji reklamowych organizuje nagrania 11 listopada na MN. „1000 zł wynagrodzenia, możliwe uszkodzenia ciała” – napisał na Twitterze. Zaapelował także, by „nie dać się prowokatorom”.

Źródło: twitter.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here