Żydowska dyktatura w państwie Polin? Raper stanie przed sądem za „antysemicki” kawałek

Raper Stopa/fot. YouTube/stopa stopski
Raper Stopa/fot. YouTube/stopa stopski

Raper Stopa stanie przed sądem. Poszło o „antysemicki” kawałek, w którym odpowiada „na nieuzasadnione roszczenia majątkowe środowisk żydowskich wobec Polski”.

Na jesieni pojawiły się informacje o problemach częstochowskiego rapera Stopy. Prokuratura zarzuciła mu rozpowszechnianie antysemityzmu w utworze „Gdybym był bogaty”.

Czy nazywanie poglądów Grossa kłamstwami to negacja Holokaustu? Czy domaganie się ekshumacji w Jedwabnem to mowa nienawiści? Czy sprzeciwianie się żydowskim roszczeniom to teorie spiskowe? – odpowiadał na zarzuty Stopa.

Sąd nie przychylił się do wniosku o umorzenie postępowania.

Wyraża kłamliwe, odmawiające człowieczeństwa, demonizujące, oparte na stereotypach opinie o Żydach lub ich zbiorowej władzy, zwłaszcza w postaci mitu o międzynarodowym spisku żydowskim, kontroli przez Żydów mediów, gospodarki, rządu, instytucji społecznych – argumentuje stowarzyszenie „Otwarta Rzeczpospolita”, które przesłało do częstochowskiej prokuratury wniosek o ściganie rapera.

Analiza utworu przez biegłego z zakresu lingwistyki wykazać miała, że kawałek ma wymowę antysemicką, zaś raper nawołuje publicznie do nienawiści na tle różnic narodowościowych oraz wyznaniowych.

Raper nie przyznaje się do winy. Jak sam mówi, kawałek jest odpowiedzią na nieuzasadnione roszczenia finansowe środowisk żydowskich wobec Polski.

Rozprawa odbędzie się 12 lutego.

Klip został zdjęty z serwisu YouTube przez administrację. Dostępny do odsłuchania jest na stronie cda.

Źródła: glamrap.pl/cda.pl