Atak szaleńca, czy perfidny plan z wykorzystaniem czyjejś choroby? Ważne pytania związane z zabójstwem Adamowicza

Paweł Adamowicz nie żyje. Foto: PAP
Paweł Adamowicz nie żyje. Foto: PAP

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zmarł w wyniku odniesionych obrażeń po zamachu, który miał miejsce wczoraj na finale WOŚP w Gdańsku. Bezpośrednim sprawcą ataku był Stefan W., kryminalista mający problemy natury psychiatrycznej. Pojawiły się jednak pytania – wcale nie bezpodstawne – odnośnie motywów działania zamachowca oraz tego, czy nie stały za nim „grube ryby”.

Ważne pytania stawia Adam Wojtasiewicz, dziennikarz portalu nczas.com. – Z kim siedział Stefan W.? Dlaczego zeswirowal w więzieniu? Dlaczego niecały miesiąc po wyjściu morduje Adamowicza, który już w PO nie jest? Dla kogo było to perfekcyjne widowisko? Czy policja dobrze pilnuje Stefana W. zeby się np. nie powiesił? I gdzie jest złoto z Amber Gold? – pyta dziennikarz.

Morderstwo Pawła Adamowicza przez Stefana W. budzi wątpliwości także u Rafała Otoki-Frąckiewicza. – To samo źródło, które dziś przed południem informowało mnie o śmierci Adamowicza twierdziło, że jeszcze wczoraj wszczęta została procedura mająca ustalić, czy za zamachem w Gdańsku nie stały osoby/państwa trzecie. Przed chwilą miałem podobną rozmowę – napisał na Twitterze Otoka-Frąckiewicz.

W świetle tych informacji pozostaje czekać i przyglądać się kto będzie grzał temat starając się zdestabilizować bez tego niezbyt stabilna sytuacje w Polsce i modlić się za zamachowca żeby zachował stalowe nerwy i się nagle nie powiesił lub nie napotkał swojego Jacka Ruby’ego – dodał.

Źródła: nczas.com/twitter.com