Chiny skazały Kanadyjczyka na karę śmierci. Trudeau: wyrok jest arbitralny. W tle afera Huawei

fot. Kārlis Dambrāns, CC BY 2.0, Flickr
fot. Kārlis Dambrāns, CC BY 2.0, Flickr

Kanadyjski premier Justin Trudeau oskarżył w poniedziałek Chiny o arbitralne podwyższenie wyroku orzeczonego wobec Kanadyjczyka winnego przemytu narkotyków. Wyrok 15 lat więzienia sąd w Dalianie zamienił na karę śmierci.

Jest to dla nas niezwykle ważne, jako dla rządu, tak jak powinno to być dla wszystkich naszych międzynarodowych przyjaciół i sojuszników, że Chiny zdecydowały się na arbitralne stosowanie kary śmierci – powiedział Trudeau dziennikarzom.

Sąd w Dalianie w północno-wschodniej prowincji Liaoning ponownie rozpatrzył sprawę Kanadyjczyka Roberta Lloyda Schellenberga i uznał, że wydany w listopadzie jest zbyt łagodny, ponieważ skazany uczestniczył w zorganizowanym międzynarodowym przemycie narkotyków. Jak poinformował w komunikacie na stronie internetowej sąd, Schellenberg ma prawo w ciągu 10 dni złożyć odwołanie od wyroku.

Stosunki na linii Pekin – Ottawa są napięte od 1 grudnia, kiedy to w Vancouver kanadyjskie władze zatrzymały dyrektor firmy Huawei, Meng Wanzhou, która jest podejrzewana przez USA o łamanie sankcji nałożonych na Iran. Chiny skrytykowały aresztowanie Meng i ostrzegły, że wyciągną z tego konsekwencje. Następnie aresztowały dwóch obywateli Kanady, Michaela Kovriga, pracownika kanadyjskiego MSZ, przebywającego na urlopie, i Michaela Spavora, kanadyjskiego konsultanta, pod zarzutem zagrażania bezpieczeństwu państwa. Zdaniem zachodnich dyplomatów w Pekinie były to działania odwetowe za aresztowanie Meng.

Pierwotny wyrok na 36-letniego Schellenberga wydany został 20 listopada. Pod koniec grudnia, a więc już po zatrzymaniu Meng Wanzhou, sąd podjął decyzję o rozpatrzeniu apelacji prokuratury.

W czwartek 3 stycznia Sąd Rejonowy w Warszawie wydał postanowienie o aresztowaniu byłego oficera ABW Piotra D. oraz dyrektora sprzedaży na Polskę chińskiej firmy Huawei Weijinga W. ABW poinformowała, że obaj mężczyźni zostali zatrzymani we wtorek 8 stycznia przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w wyniku nakazu zatrzymania wydanego przez Mazowiecki Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej.

Zatrzymanym postawiono zarzuty z art. 130 ust. 1 dotyczącego szpiegostwa przeciwko RP. Z materiałów ABW wynika, że obaj działali na rzecz chińskich służb specjalnych. Podejrzanym grozi do 10 lat więzienia.

Tymczasem Zhao Junjie, naukowiec z w Chińskiej Akademii Nauk Społecznych, ostrzegł Polskę ,że nie powinna być „zbyt blisko” Stanów Zjednoczonych, zwłaszcza w przypadku firmy Huawei. Chiński dziennik rządowy pisze o aresztowaniu pracownika Huawei: „Polska przegra, jeśli pójdzie w ślady USA”.

 „Jeśli Polska chce zniszczyć związki z Chinami w związku ze sprawą Huawei, która oczywiście jest bezpodstawna, będzie największym przegranym, ponieważ Chiny mają przewagę w relacjach pomiędzy oboma krajami na przykład handlu” – powiedział Zhao Junjie w wypowiedzi dla „Global Times”.

Źródło: PAP/klm/kar/nczas.com

6 KOMENTARZE

  1. Co takiego mają Jankesi na Kaczyńskiego, że się im podlizuje w postawie pasywnej i podającej? Bo coś przecież muszą na niego mieć. Chcą oni polskimi rękami kasztany z ognia wyciągać.

    • Pisowcy święcie wierzą, że tylko będąc wasalem amerykańskim mają szanse w walce ze wstętnymi przeciwnikami tzw. dobrej zmiany.

  2. a ja o meritum – jeżeli brał udział w zorganizowanej grupie przestępczej handlującej narkotykami, to ma wisieć; nic tak nie odstrasza bandytów jak nieuchronna ostateczna (ziemska) kara; a tą jest kara śmierci;

Pozostaw odpowiedź JARO Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here