Ma tupet. Morderca Adamowicza Stefan W. nie przyznał się do stawianych mu zarzutów

Zatrzymanie Stefana W. po zamachu na Adamowicza/fot. PAP/EPA
Zatrzymanie Stefana W. po zamachu na Adamowicza/fot. PAP/EPA

Zamachowiec z Gdańska, Stefan W. nie przyznał się do stawianych mu zarzutów o zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Składał w tej sprawie wyjaśnienia.

Prok. Grażyna Wawryniuk podczas spotkania z dziennikarzami powiedziała, że 27-latek zbrodni „dopuścił się w warunkach powrotu do przestępstwa, po odbyciu bezwzględnej kary pozbawienia wolności, w wyniku motywów zasługujących na szczególne potępienie”.

Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa. Składał wyjaśnienia, natomiast na tym etapie – jeśli chodzi o treść wyjaśnień, które zostały przez niego złożone – nie będziemy udzielać informacji. One (wyjaśnienia) będą wymagały weryfikacji – poinformowała.

Dodała również, że prokuratura skierowała do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie Stefana W. Zaznaczyła też, że zarzucane Stefanowi W. „przestępstwo zagrożone jest karą na czas nie krótszy niż 12 lat pozbawienia wolności, karą 25 lat pozbawienia wolności i karą dożywotniego pozbawienia wolności”.

Kwestie dotyczące motywów (działania napastnika) cały czas są przedmiotem wyjaśnień – podsumowała prok. Wawryniuk.

Źródło: rmf24.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here