Azjatyckie rządy naśladują Europę w dławieniu wolności. Zaostrzają kontrolę w społecznościowych mediach

Źródło: Softpedia News

W imię walki z fałszywymi wiadomościami rządy azjatyckich państw zaostrzają kontrolę w mediach społecznościowych, naśladując tym samym europejskie przepisy o „mowie nienawiści”.

W roku 2018 tajfun zalał lotnisko w Osace. Tajwańscy urzędnicy byli krytykowani za to, że nie działali odpowiednio skutecznie, by uratować osamotnionych turystów. Su Chii-cherng, przedstawiciel tajwańskiego rządu w Osace, popełnił samobójstwo we wrześniu po tym, jak został skrytykowany w mediach za to, że nie przyczynił się do ratowania tajwańskich turystów tymczasowo pozostawionych na japońskim lotnisku zalanym przez tajfun.

Minister spraw zagranicznych rządu w Tajpej powiedział, 61-letni dyplomata nie nie miał możliwości zorganizowania odpowiedniej pomocy, co oznacza, że krytyka nie była uzasadniona. Wysocy tajwańscy urzędnicy uważają, że należy podwyższyć kary za rozprzestrzenianie się tego, co uważają za „fake news” na temat klęsk żywiołowych i bezpieczeństwa żywności.

Tajwan jest jednym z co najmniej siedmiu krajów w całej Azji Wschodniej, które niedawno uchwaliły prawo lub rozważają jego uchwalenie dotyczące ograniczania dostępu do internetowych informacji, które urzędnicy uważają za fałszywe, spekulacyjne, przesadne lub zgodne z prawdą, ale szkodliwe.

W krajach, w których obowiązuje zasada jednej partii, przepisy tego rodzaju oznaczają tylko jedno, zwiększenie tradycyjnej kontroli nad mediami.

„Przedstawiciele rządów w Azji Południowo-Wschodniej koncentrują się na tych komentarzach w mediach społecznościowych, które uważają za szkodliwe dla reputacji ich samych i ich instytucji, w przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, gdzie prezydent Trump podważa reputację mediów tworzących fake news. W Azji przedstawiciele rządów koncentrują się na dyskredytowaniu krytyków” – powiedział James Gomez, przewodniczący rady nadzorczej organizacji praw człowieka Asia Centre w Bangkoku.

W Tajlandii władze, powołując się na „fake news”, zaostrzyły swoją 12-letnią ustawę o przestępstwach komputerowych, aby powstrzymać antyrządową krytykę, niezależnie od tego, czy oświadczenia są prawdziwe, czy też nie – powiedział Thitinan Pongsudhirak, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie Chulalongkorn w Tajlandii.

W Kambodży wydane w czerwcu rozporządzenie upoważniło międzyresortową grupę roboczą do kontrolowania „wszelkiego rozpowszechniania informacji”, które zagrażało bezpieczeństwu, gospodarce lub stosunkom zagranicznym.

Wietnamska ustawa, która weszła w życie 1 stycznia, wymaga od zagranicznych i krajowych usługodawców internetowych przekazania danych użytkownika, aby organy mogły znać tożsamość jego autora. Ustawa o cyberbezpieczeństwie wymaga od dostawców, w tym Facebooka i Google, dostarczania informacji o użytkownikach i usuwania treści na żądanie rządu. Indywidualni nadawcy tego, co uważane jest za fałszywe, mogą już zostać skazani na karę więzienia na mocy obowiązującego prawa za próbę podważenia bezpieczeństwa państwa.

Przepisy obowiązujące w Chinach wymagają, aby dostawcy wiadomości internetowych przedrukowali informacje zatwierdzanych przez rząd bez zmiany treści.

Nawet w Singapurze, wzorcowym mieście-państwie, gdzie rządząca partia ma silną pozycję, ustawodawcy rozważają wprowadzenie przepisów mających na celu wzmocnienie kontroli mediów, które już istnieją. Dziennikarze mogą być teraz skazani za zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego lub „złą wolę” przeciwko grupom religijnym lub rasowym.

Źródło: The Drudge Report

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here