Stan wyjątkowy w Rosji. Nigdy nie zgadniecie dlaczego go wprowadzono. To pierwszy taki przypadek w historii

Prezydent Rosji Władimir Putin/fot. YouTube/RT
Prezydent Rosji Władimir Putin/fot. YouTube/RT

W Rosji, na wyspach archipelagu Nowej Ziemi, wprowadzono stan wyjątkowy. Powodem jest inwazja białych niedźwiedzi.

Na wyspach archipelagu Nowej Ziemi mieszkańcy boją się wychodzić z domów. W sobotę na Nowej Ziemi (grupie wysp leżących na Oceanie Arktycznym) wprowadzono stan wyjątkowy z powodu inwazji białych niedźwiedzi.

To wbrew pozorom nie jest żart. Na wyspach wokół osiedla Bjełuszja Guba (liczącego niecałe 2 tysiące mieszkańców) krąży około 52 niedźwiedzi.

Niedźwiedzie nie boją się ludzi. Codziennie przez miejscowość przechadza się codziennie od sześciu do dziewięciu polarnych misiów. Zwierzęta wchodzą do domów, a także do pomieszczeń różnych urzędów. Zdarza się, że atakują ludzi.

Rodzice nie chcą puszczać dzieci do szkół. Nie pomaga dodatkowe ogrodzenie postawione na ulicach prowadzących do budynków szkolnych. Niedźwiedzie przyzwyczaili się do specjalnych urządzeń (które dźwiękiem i światłem próbują je odstraszyć), jak i sygnalizacji samochodowej.

Zmuszono wezwać specjalistów, którzy mają znaleźć sposób na odstraszenie tych drapieżników, ponieważ rosyjska Federalna Służba Ochrony Przyrody odmawia wydania zgody na odstrzał białych niedźwiedzi. One są wpisane na listę zagrożonych gatunków.

To pierwszy taki przypadek w historii wysp wyspach archipelagu Nowej Ziemi inwazji niedźwiedzi na ludzkie siedziby.

Źródło: Rzeczpospolita

5 KOMENTARZE

  1. no, rzeczywiście nie wiadomo co zrobić; podpowiem – wysłać misiom zaproszenie na zjazd misiów i podać jakiś adres np. z Kanady; albo ogłosić odstrzał i strzelać na wiwat (pewnie nie pomoże, ale spróbować warto); no można, tak jak cukier mrówkom, wyłożyć misiom mięso fok, za każdym razem coraz dalej od mieściny (ale tu znowu zaoponują (pseudo)ekolodzy); a na poważnie – uśpić i wywieźć daleko, daleko – ale te koszty; jednym słowem mieszkańcy muszą zaadoptować misie (tak na zgniłym zachodzie adaptuje się pszczółki, pieski i kotki oraz dziki), stworzyć misiom przedszkole, szkołę i dom kultury oraz internet gdzie będą miały dom – i będzie ten teges;

  2. a ja podejrzewam, że załatwią to po swojemu: wezmą słoninę, kiszone ogórki i wiadro samogony i… znajdą sposób 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here