Wstyd! Poznaliśmy listę największych polskich leni w europarlamencie. Teraz czeka ich sowita emerytura

Śpiący polityk z Włoch fot. screen youtube.com/raiuno
Śpiący polityk z Włoch fot. screen youtube.com/raiuno

Kadencja Parlamentu Europejskiego nieubłaganie zbliża się ku końcowi, a wraz z nią również koniec „przychody” niektórych europosłów z polityką w Brukseli. Czy praca w Parlamencie Europejskim należy do wyjątkowo ciężkich? Jak się okazuje, przez 5 lat można się mocno „wylenić” i to za duże pieniądze.

Dziennikarze portalu SE.pl postanowili zweryfikować, jak dużo pracowali Polscy politycy w ramach szeroko pojętych działań Parlamentu Europejskiego. Wśród długiej listy jest wielu bardzo aktywnych posłów, jednak zdecydowanie bardziej interesujące są nazwiska największych „leniuchów”.

Wcześniej jednak przypomnijmy, że uposażenie podstawowe posła w Parlamencie Europejskim to około 30 tysięcy złotych, nie licząc dodatków oraz zwrotów np. za dojazdy. Po odbyciu kadencji, każdy z polityków ma również zagwarantowaną emeryturę w kwocie 5,7 tys. zł.

Kto jest największym „euroleniem”? Nazwisk jest kilka, a łączy je praktycznie kompletny brak aktywności.

* Czesław Hoc (PiS) – 0 opinii, 0 deklaracji
* Jarosław Kalinowski (PSL) – 0 opinii, 0 deklaracji
* Urszula Krupa – 0 opinii, 0 pytań
* Stanisław Żółtek (Nowa Prawica) – 0 pytań, 0 deklaracji
* Janusz Zemke (SLD) – 0 opinii, 1 deklaracja
* Beata Gosiewska (PiS) – 0 opinii, 1 deklaracja

Źródło: SE.pl / NCzas.com

4 KOMENTARZE

  1. Żółtek? Ten kumpel Korwina? Taki obibok? JKM jednak na ludziach sie nie zna.Ale że Kalinowski czy Zemke to takie dna? Inna sprawa, że może lepiej, iż się nie udzielali zbytni.

  2. A po co się udzielac, Europarlament nie ma ŻADNEJ mocy decyzyjnej. Lepiej odpoczywac (CEP-owanie to odpoczynek od problemów bytowych). A pieniądze i tak te same.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here