Przeprosiny przyjęte. Izraelskie MSZ chwali zdecydowaną reakcję polskiego Kościoła, władz i wysokich rangą przedstawicieli polskiego rządu

Zwyczaj
Zwyczaj "sądu nad Judaszem" Fot. Twitter
Reklama / Advertisement

Izraelskie MSZ z uznaniem wypowiedziało się w środę o oficjalnych polskich reakcjach na „sąd nad Judaszem” w Pruchniku. Wyrażono ubolewanie z powodu tego „antysemickiego zajścia”, ale też podkreślono „zdecydowaną reakcję polskiego Kościoła, władz i wysokich rangą przedstawicieli polskiego rządu” na ten incydent.

Wydaje się, że działania ministra Brudzińskiego, ciąganie uczestników tradycyjnego obrzędu po komisariatach i stawianie im zarzutów zostało łaskawie uznane przez Żydów za kończące sprawę. Kto wie być może obiecano nawet, iż takie obrzędy zostaną zakazane nad Wisłą.

Przypomnijmy, że w Wielki Piątek w Pruchniku odbył się doroczny „sąd nad Judaszem”. Wtedy zebrani uczestnicy chcieli ukarać zdrajcę Judasza. Wielką kukłę zdrajcy włóczono po ulicach, bito cepami, a na końcu ją spalono i wrzucono do rzeki. Ten zwyczaj jest już kilkusetletnią tradycją.

O „sądzie nad Judaszem” stało się głośno w mediach nie tylko w Polsce ale i za granicą. Faworyt rządu PiS, Jonny Daniels, zabrał głos na Twitterze domagając się zakazania tego obrzędu.

Wydarzenie w Pruchniku potępił w niedzielę Światowy Kongres Żydów (World Jewish Congress; WJC), który w komunikacie zaznaczył, że źródłem zaniepokojenia Kongresu były doniesienia o tym, że powieszona i spalona podobizna Judasza Iskarioty „była wykonana w taki sposób, by wyglądać jak stereotypowe wyobrażenie Żyda”.

Głos zabrał między innymi szef MSWiA Joachim Brudziński.
Kościół w Polsce w czasach niemieckiej okupacji i niemieckiego nazistowskiego barbarzyństwa, często heroicznie, tak jak wielu Polaków, ratował życie swoich żydowskich braci. Takimi +akcjami+ jak w Pruchniku (wbrew miejscowemu proboszczowi) zaciera się piękne świadectwo rodziny Ulmów – napisał w poniedziałek na Twitterze .

Do wydarzeń odniósł się też Kościół. W poniedziałkowym komunikacie KEP bp Rafał Markowski, przewodniczący Rady ds. Dialogu Religijnego i przewodniczący Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem Konferencji Episkopatu Polski oświadczył, że „w kontekście wydarzeń, które miały miejsce w Pruchniku 19 kwietnia, Kościół jednoznacznie wyraża dezaprobatę wobec praktyk, które godzą w godność człowieka”. „Kościół katolicki nigdy nie będzie tolerował objawów pogardy do członków jakiegokolwiek narodu, w tym do narodu żydowskiego” – zaznaczył.

Jeden z liderów Konfederacji Korwin Braun Liroy Narodowcy i szef Ruchu Narodowego poseł Robert Winnicki, na swoim koncie na Facebooku napisał co myśli o tym panicznym ataku na tradycję wielkanocną z XVIII wieku i postawie władz oraz Kościoła.

Dosyć! Ile można znosić te połajanki od Żydów? Czy każde zmarszczenie brwi izraelskiego dziennikarza musi budzić panikę polskich ministrów, nadgorliwe reakcje Episkopatu czy akcję prokuratury?

Źródło: PAP/nczas

Reklama / Advertisement