Godek masakruje dziennikarza sugerującego Konfederacji antysemityzm. Tłumaczy mu też, jak powinno działać państwo [VIDEO]

Kaja Godek w Radiu WNET słyszy, że dziennikarz chce płacić podatki/fot. YouTube/
Kaja Godek w Radiu WNET słyszy, że dziennikarz chce płacić podatki/fot. YouTube/

Kaja Godek była gościem w Radiu WNET. Wyjaśniła, o co chodzi z postulatem na temat Żydów oraz starała się wytłumaczyć dziennikarzowi prowadzącemu, dlaczego socjalistyczne państwo boi się bogatego, wolnego obywatela.

Łukasz Jankowski zapytał o jeden z punktów „piątki Konfederacji” na temat Żydów. – Myślę, że to był skrót myślowy, że chodzi o roszczenia żydowskie – powiedziała Kaja Godek.

Ja bym powiedziała, że nie chcemy roszczeń żydowskich. Jeżeli ja bym się wypowiadała, to bym powiedziała, że nie chcemy roszczeń żydowskich – dodała.

A ten pani Mentzen powiedział, że „w Polsce nie chcemy Żydów”. No w Polsce to ma swoje konotacje, prawda? – wtrącił prowadzący.

Znam Sławka Mentzena i wiem, że nie jest antysemitą. Nie ma co łapać się za słowa – powiedziała, na co znowu prowadzący jej przerwał mówiąc „przychodzi człowiek i mówi »nie chcemy Żydów«, no jak to brzmi”.

Jeżeli pyta mnie pan o ten postulat, to odpowiadam: Konfederacja sprzeciwia się roszczeniom żydowskim, ustawie 447 i z niepokojem patrzy na to, że polski rząd nie protestuje przeciwko tej ustawie i polska dyplomacja nic nie robi z roszczeniami, które wysnuwa lobby żydowskie i w Polsce i w Stanach Zjednoczonych – wyjaśniła Kaja Godek.

Jeżeli doszłoby do realizacji ustawy 447 w Polsce, to każdy z nas – Polaków – będzie dotknięty finansowo. A te roszczenia są zupełnie bezpodstawne – podkreśliła.

W dalszej części doszło do kuriozalnej sytuacji. Prowadzący zapytał o postulat braku podatków, co nazwał „oryginalnym pomysłem”. – A kto chce podatki płacić? Zna pan taką osobę? – zapytała Kaja Godek. – Ja – palnął prowadzący Łukasz Jankowski, na co Kaja Godek się zaśmiała, zaś siedzący dotąd poza kadrem pan wyraźnie spojrzał się na prowadzącego z niedowierzaniem, po czym również się zaśmiał.

Silne państwo nie może się ustawiać w kontrze do obywatela. Państwo ma wzmacniać obywateli. Silny obywatel, mający pieniądze do swojej dyspozycji, to jest obywatel wolny. Państwo socjalistyczne boi się takiego obywatela i próbuje go ograbić po to, by był uzależniony od państwa – wyjaśniła Kaja Godek. Zaś na pytanie, czy czuje się ograbiana, powiedziała, że „tak, zdecydowanie”.

Źródło: youtube.com