Żydzi zlikwidowali jednego z przywódców Hamasu. Konsekwencje mogą być poważne [VIDEO+FOTO]

przywódca Hamasu zabity w ataku izraelskiego lotnictwa fot. Twitter @Obs_IL
przywódca Hamasu zabity w ataku izraelskiego lotnictwa fot. Twitter @Obs_IL

Sytuacja w Strefie Gazy uległa dalszemu pogorszeniu. Izrael zabił jednego z przywódców Hamasu. Jest coraz więcej ofiar po obu stronach.

Hamas i Palestyński Islamski Dżihad, kontynuują rakietowy ostrzał Izraela. Od wczoraj wystrzelono ponad 600 rakiet i oznacza to, że jest to największy tego typu atak od kilku lat.

W odpowiedzi Żydzi zastosowali wyjątkowe środki. W wyniku tak operacji typu „targeted assassination”, czyli zabijania osób uznanych za izraelski rząd za winną zbrodni przeciw Żydom, w tym przypadku aktów terrorystycznych za jakie Izrael uznaje ostrzał swojego terytorium, zginął jeden z dowódców Hamasu, Hamed Hamdan El Hadary.

Został zabity podczas jazdy samochodem za pomocą rakiety wystrzelonej z drona. To pierwsza tego typu operacja od 2014 roku. Palestyńczycy zapowiedzieli już, że śmierć Hadariego zostanie pomszczona.

Grozi to dalszą eskalacją konfliktu. Może to oznaczać, że do ostrzału mogą zostać użyte rakiety o większym zasięgu. Izraelski wywiad szacuje, że zasięg rakiet M-302 wynosi około 150 km co oznacza, że bez problemu mogą być wykorzystane do ataku na Tel-Aviv czy Jerozolimę.

Hamas i Palestyński Islamski Dżihad zaczęły już ataki za pomocą przeciwpancernych pocisk kierowanych na pojazdy izraelskiej armii przemieszczające się niedaleko granicy ze Strefą Gazy. Do tej pory potwierdzono 2 tego typu ataki.

Izrael odpowiada atakami intensywnymi atakami lotniczymi, a także ostrzałem z okrętów. Całkowitemu zniszczeniu uległ między innymi budynek będący siedzibą palestyńskich władz w Strefie Gazy.

Po obu stronach rośnie liczba ofiar. Palestyńczycy podali, że liczba zabitych wzrosła do 12 osób. Rannych zostało kolejnych 105. Śmierć poniosło także 4 Żydów, a 130 zostało rannych.