Morawiecki reaguje na atak na polskiego ambasadora. Zamiast konkretnych działań wpis na Twitterze

Premier Mateusz Morawiecki i Gwiazda Dawida/fot. P. Tracz/KPRM/Flickr/Pixabay (kolaż)
Premier Mateusz Morawiecki i Gwiazda Dawida/fot. P. Tracz/KPRM/Flickr/Pixabay (kolaż)
Reklama / Advertisement

Premier Mateusz Morawiecki zareagował na atak na ambasadora Polski w Izraelu za pomocą wpisu w mediach społecznościowych. Po tym gdy sprawa trafiła do mediów polski MSZ wezwał ambasador Izraela na dywanik.

Mateusz Morawiecki napisał na Twitterze, że atak na Marka Magierowskiego miał podłoże rasistowskie. Określił takie zachowanie jako niedopuszczalne.

Nie ma naszej zgody na jakiekolwiek akty ksenofobii, zarówno wobec dyplomatów, jak i pozostałych obywateli. – czytamy we wpisie.

Trzeba powiedzieć, że to kuriozalna i obliczona wyłącznie na potrzeby krajowej polityki reakcja. Nie takich działań oczekujemy od premiera polskiego rządu i ministerstwa spraw zagranicznych.

Atak, zwłaszcza fizyczny, na dyplomatę takiej rangi jak ambasador jest poważną sprawą. Wymaga od naszego MSZ konkretnych działań, takich jak wezwanie ambasadora Izraela w Polsce i wyrażenia protestu w związku z zaistniałą sytuacją.

Możliwe są także bardziej radykalne reakcje jak na przykład obniżenie rangi przedstawicielstwa dyplomatycznego w danym kraju.

Bulwersujące jest to, że do ataku doszło wczoraj, a ani polska ambasada w Tel Avivie, ani sam ambasador Magierowski, ani polski MSZ nie poinformował o tym zdarzeniu opinii publicznej w Polsce. O sprawie napisały izraelskie media.

Reakcja polskiego MSZ jest więc wymuszona informacjami o ataku jakie pojawiły się w polskich mediach. Tak interwencja powinna nastąpić natychmiast po zaistnieniu zdarzenia.

Reklama / Advertisement