Szok! W Watykanie rządzi heretyk? Zmasowany atak papieża Franciszka na Jana Pawła II

Wszystko wskazuje na to, że papież Franciszek kieruje zmasowanym atakiem na pamięć polskiego papieża – Jana Pawła II. Jorge Bergoglio prowadzi po prostu „dewojtylizację” Watykanu. Dał nawet zielone światło dywagacjom czy przypadkiem Janowi Pawłowi II nie należałoby cofnąć uznania za świętego! Teraz postulat desakralizacji Jana Pawła II zgłosił także masoński dziennik „Le Monde” i „francuskie kobiety katoliczki. Zaprotestował kardynał Stanisław Dziwisz.

Przypomnijmy, że kilkanaście dni temu papież Franciszek publicznie oskarżył Jana Pawła II o świadome zatajenie informacji o nadużyciach seksualnych w jednej z instytucji kościelnych. Dane te miał mu dostarczyć ówczesny kardynał Joseph Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI, a polski Ojciec Święty miał nie nadać sprawie dalszego biegu. To publiczne oskarżenie było zdarzeniem bez precedensu, zwłaszcza, że nie było poparte żadnymi dowodami. Takie oskarżenie przez sprawującego urząd papieża jednego ze swych poprzedników nigdy wcześniej się nie zdarzyło. Dodatkowego smaczku tej historii dodaje fakt, że Franciszek stawiając tak poważne zarzuty zaznaczył, że to „anegdota”.

Teraz okazuje się, że słowa Franciszka są fragmentem szerszego planu „dewojtylizacji” Watykanu prowadzonego dlatego, że tradycyjna wizja Kościoła Jana Pawła II nie odpowiada lewackim zapatrywaniom obecnego włodarza Stolicy Apostolskiej.

Franciszek tak bardzo chce usunąć w cień Jana Pawła II, że dopuszcza do ważnych urzędów ludzi, którzy otwarcie kwestionują świętość polskiego papieża:

Kilka miesięcy temu dwóch watykanistów Andrea Tornielli i i Gianni Valente opublikowało książkę „Dzień sądu”. W książce tej sformułowany jest zarzut, że najwięksi przestępcy seksualni w Kościele byli tolerowani, a czasem wynoszeni do najwyższych godności – poza obowiązującą procedurą – właśnie przez św. Jana Pawła II.

To w tej książce pojawia się sugestia sekretarza Sygnatury Apostolskiej biskupa Giuseppe Sciacciego o dekanonizacji św. Jana Pawła II, gdyby udało się udowodnić, że nie praktykował on w stopniu heroicznym cnoty roztropności.

Krótko po publikacji „Dnia sądu” współautor książki Andrea Tornielli został mianowany na stanowisko dyrektora programowego wszystkich mediów watykańskich. W największym skrócie oznacza to, że papież uczynił go autorem strategii informacyjnej papiestwa – napisał na stronie tygodnik.tvp.pl publicysta katolicki Tomasz Terlikowski.

Terlikowski zaznacza, że proces dekanonizacji, czyli odwołania uznania świętości jest w Kościele możliwy, choć zapewne byłby trudny do przeprowadzenia. Jednak w sytuacji trwającej w Watykanie próby sił pomiędzy tradycjonalistami a lobby homoseksualnym każde rozwiązanie jest możliwe. Zwłaszcza, że Jan Paweł II jest przez homoseksualistów wyjątkowo znienawidzony za to, że podstawą jego teologi było sformułowanie „mężczyzną i niewiastą stworzył ich”.

Przed tygodniem wyszło na jaw, że postulat desakralizacji Jana Pawła II to szersza międzynarodowa akcja propagandy antykatolickiej. Dołączył do niej dziennik francuskich masonów „Le Mond”.

Całą narrację papieża Franciszka w sprawie rzekomej tolerancji Jana Pawła II w sprawie nadużyć seksualnych oprotestował w specjalnym oświadczeniu kardynał Stanisław Dziwisz, który był sekretarzem papieża Polaka. „Tak po prostu nie było” – napisał, szczegółowo relacjonując jak Jan Paweł II walczył ze złem w strukturach Kościoła.

Źródło: wolnosc24.pl, tygodnik.tvp.pl, „Le Monde”, Konferencja Episkopatu Polski

9 KOMENTARZE

  1. „Crimen Sollicitationis to tajny dokument, datowany na 16 marca 1962, opracowany przez watykańskich urzędników, zatwierdzony przez papieża Jana XXIII i podpisany przez kardynała Alfredo Ottaviani, sekretarza Świętego Oficjum.(Obecna nazwa: Kongregacja Nauki Wiary, dawniej Święta Inkwizycja)
    – dokument ten był tajnym planem, zawierającym instrukcje w kwestii postępowania w przypadkach oskarżeń księży o seksualne wykorzystywanie małoletnich. Przepisy dotyczyły też przypadków zoofilii i homoseksualizmu. Owe ścisłe instrukcje postępowania obowiązywały kler katolicki na całym świecie.
    – Crimen Sollicitationis jest dokumentem, który pod karą ekskomuniki nakazuje trzymanie w największej tajemnicy przestępstw seksualnych księży; nakazuje bezkompromisową walkę z poszkodowanymi i tymi, którzy ich popierają; zakazuje współpracy w tych sprawach z organami ścigania; nakazuje niszczenie dowodów przestępstw i utrudnianie pociągnięcia do odpowiedzialności osób duchownych (poprzez np. przeniesienie księdza-pedofila do innej parafii).
    -A Jan Paweł był, co nie ulega najmniejszej wątpliwości, jako głowa Kościoła watykańskiego, doskonale poinformowany o istnieniu owego haniebnego dokumentu. Nie uczynił jednak nic, by go anulować i poprzez to zapobiec tysiącom tragedii molestowanych seksualnie, gwałconych przez zboczeńców w sutannach dzieciaków. Nie kiwnął nawet swym upierścienionym palcem, aby nie dopuścić do kontynuacji koszmaru, dla wielu ofiar kończącego się samobójstwem. „

      • Ty to, Kierowniku, się pewnie wybierasz, nie? Mam tylko prośbę – na paradzie się już pode mnie nie podszywaj, bo z takimi pedałami, jak ty, nie chcę mieć nic wspólnego.

  2. Tego nie wymażecie z dokumentów, hodowla i obrona instytucjonalnej pedofilii to największa zbrodnia przeciw ludzkości.
    „Crimen Sollicitationis to tajny dokument, datowany na 16 marca 1962, opracowany przez watykańskich urzędników, zatwierdzony przez papieża Jana XXIII i podpisany przez kardynała Alfredo Ottaviani, sekretarza Świętego Oficjum.(Obecna nazwa: Kongregacja Nauki Wiary, dawniej Święta Inkwizycja)
    – dokument ten był tajnym planem, zawierającym instrukcje w kwestii postępowania w przypadkach oskarżeń księży o seksualne wykorzystywanie małoletnich. Przepisy dotyczyły też przypadków zoofilii i homoseksualizmu. Owe ścisłe instrukcje postępowania obowiązywały kler katolicki na całym świecie.
    – Crimen Sollicitationis jest dokumentem, który pod karą ekskomuniki nakazuje trzymanie w największej tajemnicy przestępstw seksualnych księży; nakazuje bezkompromisową walkę z poszkodowanymi i tymi, którzy ich popierają; zakazuje współpracy w tych sprawach z organami ścigania; nakazuje niszczenie dowodów przestępstw i utrudnianie pociągnięcia do odpowiedzialności osób duchownych (poprzez np. przeniesienie księdza-pedofila do innej parafii).
    -A Jan Paweł II, nie ulega najmniejszej wątpliwości, jako głowa Kościoła watykańskiego, był doskonale poinformowany o istnieniu owego haniebnego dokumentu. Nie uczynił jednak nic, by go anulować i poprzez to zapobiec tysiącom tragedii molestowanych seksualnie, gwałconych przez zboczeńców w sutannach dzieciaków. Nie kiwnął nawet swym upierścienionym palcem, aby nie dopuścić do kontynuacji koszmaru, dla wielu ofiar kończącego się samobójstwem. „

  3. Aha, czyli dopóki „papież” jedynie głosi herezje, wszystko jest w porządku, problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy obraża proroka sekty wojtylian?

  4. Kwestie ruszone przez Franciszka nie są heretyckie. A Jan Paweł II nie był tradycjonalistą, tylko modernistą. Ale każde kolejne pokolenie modernistyczne jest bardziej radykalne. To trockistwoska ciągła rewolucja.

  5. Franciszek wraca do korzeni.
    „Chrystianizm najdawniejszych chrześcijan był w istocie tożsamy z socjalizmem” teolog Overbeck I znowu zapiał kur — Krytyczna historia Kościoła
    „Wyzbycie się wszelkiej własności stanowiło nieuchronny obowiązek wyznawców pierwotnego chrześcijaństwa”teolog Lohmeyer
    ” Nauczyciel Kościoła św. Jan Chryzostom (350-407) pisał: „Powiedz mi, skąd pochodzi twe bogactwo? Zawdzięczasz je komuś innemu? A ten inny, komu on je zawdzięcza? Swojemu dziadkowi, jak mówią, swojemu ojcu? Czy potrafisz, sięgając daleko wstecz w swoim rodowodzie, udowodnić, że ten majątek został nabyty legalnie? Tego nie potrafisz. Przeciwnie: korzeniem, początkiem tego dostatku musiało być jakieś bezprawie. Dlaczego? Bo Bóg nie stworzył na początku jednego bogatym, a drugiego biednym. (…) Tak więc wspólnota dóbr jest bardziej adekwatną formą naszego życia niż posiadanie prywatnej własności, i to formą naturalną”, (W XIX w. papież Leon XIII zadekretował coś zgoła innego: wspólnota dóbr nie jest zgodna z naturą, zgodne z porządkiem naturalnym jest posiadanie własności prywatnej); według tego Ojca Kościoła chrześcijanie winni nauczyć się „posiadania wszystkiego na sposób komunistyczny”, nawiązując do Jezusa pisze jeszcze: „Bez niesprawiedliwości nie można stać się bogatym” oraz: „niepodobna, nie sposób być bogatym i uchodzić zarazem za uczciwego” (Homiliae in ep. 1, ad Tim. 12, 3-4). Wówczas już Kościół nie pamiętał dawnych nakazów Jezusa. Jan Chryzostom, biskup Konstantynopola, w 398 r. został wygnany ze swej stolicy biskupiej przez Teodozjusza II, za sprawą niechętnych mu biskupów i mnichów, którzy nie chcieli praktykować takiego chrześcijaństwa.”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here