Zadłużenie Polski przekroczyło bilion złotych i nadal rośnie! Czy grozi nam grecki model bankructwa?

Mateusz Morawiecki oraz pieniądze. / Źródło: PAP

Dług publiczny polski przekroczył bilion złotych, licznik bije dalej i ekonomiści mówią wprost o psuciu finansów w stylu Grecji, która może przechodzić najdłuższy w historii proces upadłości – do 2060 roku.

Dług publiczny Polski przekroczył bilion złotych. To pożyczka, którą trzeba będzie spłacić. Ekonomiści wyliczają, że aby to zrobić, każdy z nas musiałby już dzisiaj wyciągnąć z portfela prawie 28 tys. zł, czyli o 3 tys. więcej niż jeszcze w 2015 r.

Dług publiczny jest jednym z mierników wykorzystywanych do oceny wiarygodności państwa na arenie międzynarodowej. Zgodnie z definicją ustawową, państwowy dług publiczny obejmuje łączne zadłużenie podmiotów sektora finansów publicznych, m.in. zobowiązania zaciągnięte z wyemitowanych papierów wartościowych, zaciągniętych kredytów i pożyczek, czy innych wymagalnych zobowiązań, których termin płatności już minął, a które nie zostały przedawnione lub umorzone.

Ukryty dług publiczny kraju jest jeszcze większy. Przekroczył 4,8 bl zł! Jest to finansowe zobowiązania państwa nieuwzględnione w jego sprawozdawczości budżetowej. Podstawowym jego źródłem są przyszłe zobowiązania, m.in. z tytułu wypłaty emerytur i zasiłków dla bezrobotnych oraz funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej. Ukryty dług publiczny powstaje wtedy, gdy wartość przyszłych świadczeń na rzecz obecnie żyjących pokoleń jest większa od wartości bieżących płatności, finansujących działanie publicznych systemów. To zadłużenie pokazuje, jakie perspektywy Polacy mają na przyszłość.

W przeliczeniu na statystycznego Polaka dług ten przekracza 126 tys. zł, a więc jest to kwota równa rocznym poborom bardzo dobrze zarabiającego Polaka. Popierając dotychczasową politykę rządu godzimy się zatem na ten dług, który będziemy spłacać przez całe życie, a większą jego część pozostawimy jeszcze naszym dzieciom i wnukom.

Finansiści podkreślają, że Prawo i Sprawiedliwość korzysta z koniunktury i wysokiego wzrostu gospodarczego, jednego z najwyższych w Unii Europejskiej. Rząd jednak z tego nie korzysta.

Proces, który się zaczął, to proces psucia finansów w stylu greckim. Kupowanie głosów, wydawanie pieniędzy – mówi profesor Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny PwC.

Ekonomistów przerażają kolejne obietnice socjalne, m.in. 500 plus na każde dziecko, które obciążają budżet, powodując, że dług rośnie.

Sam Zbigniew Ziobro w przeszłości, gdy politycy Prawa i Sprawiedliwości byli w opozycji, krytykował politykę zadłużania państwa. – Ta polityka prowadzi prostym krokiem w kierunku Grecji – mówił w lipcu 2013 roku.

Źródło: tvn24.pl / parkiet.com