Zamiast się ekscytować „mniejszościami”, popatrzmy na XIV Marsz dla Życia i Rodziny w Warszawie

To trzeci marsz prorodzinny w stolicy, ale ilość publikacji poświęcona takim wydarzeniom jest jak zwykle minimalna, w odróżnieniu od „parad” dewiantów.

Marsz odbywa się pod hasłem „Nie pozwól na demoralizującą seksedukację w warszawskich szkołach”. Wyruszył sprzed Pomnika Kopernika na Krakowskim Przedmieściem i przechodzi pod Ratusz m.st. Warszawy na pl. Bankowym. Jego organizatorem jest Centrum Życia i Rodziny.

Rzecz jasna nie ma tu prezydenta Rafała Trzaskowskiego, który znacznie lepiej czuje się na „paradach”. Tym bardziej, żę niedzielny Marsz poprzedziła prawdziwa Msza św. odprawiona w warszawskiej bazylice Świętego Krzyża, a nie happener „biskup” Niemiec.

W tym roku Marsze dla Życia i Rodziny odbywają się w 130 miastach Polski i poświęcone są problemowi edukacji seksualnej, zagrażającej prawidłowemu rozwojowi dzieci i młodzieży oraz podważającej pierwszeństwo wychowawcze rodziców.