Jaki sens mają działania PO? To szkodnictwo nieznane pod żadną szerokością geograficzną

Tomasz Siemoniak. / foto: YouTube
Tomasz Siemoniak. / foto: YouTube

Polski Prezydent i MON prowadzą w USA rozmowy dotyczące m.in. uzbrojenia naszej armii i porozumienia politycznego. Co robi najgłupsza na świecie opozycja? Organizuje konferencję w kraju i na tą armię… donosi. Krytykować władzę można i trzeba, ale taki wybór czasu, miejsca i przedmiotu krytyki nie tylko nie ma nic wspólnego z troską o kraj, czy alternatywną wizją rozwoju, lecz jest po prostu bardzo paskudnym sabotażem.

Jak podaje PAP „były szef MON Tomasz Siemoniak (PO), odnosząc się do wizyty prezydenta w Stanach Zjednoczonych, przekonywał na środowej konferencji prasowej w Sejmie, że Platforma Obywatelska zawsze opowiadała się za zwiększaniem amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce. Przypomniał, że to właśnie w czasach rządów PO-PSL zapadały ważne decyzje dotyczące np. budowy tzw. tarczy antyrakietowej w naszym kraju, czy stacjonowania w Polsce żołnierzy USA”

Po tym wstępie było już jednak „jak zwykle”: „Niepokoimy się jednak tym, że obóz rządowy pragnie te potrzebne decyzje – dotyczące zwiększenia o kolejny tysiąc obecności amerykańskich żołnierzy, przykryć propagandą, że jest to wydarzenie na miarę wejścia do NATO, historyczny przełom” – mówił Siemoniak.

W jego ocenie, Prawo i Sprawiedliwość chce w ten sposób odwrócić uwagę od faktu, że po blisko czterech latach swych rządów polska armia jest „w fatalnym stanie”. Były szef MON zwrócił się z apelem do rządzących, aby na dawno przecież ustalonej agendzie rozmów prezydenta Andrzeja Dudy i ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka w USA, znalazł się program obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, bo „to jest klucz do polskiego bezpieczeństwa. Nikt od blisko 8-9 lat tego nie kwestionuje, a tymczasem w imię propagandy, w imię opowiadania o samolotach piątej generacji, odłożono ten program do szuflady – po umowie na zaledwie dwie baterie” – mówił Siemoniak.

Były europoseł Paweł Zalewski (PO) z kolei ocenił, że Prawo i Sprawiedliwość „przekreśliło” program modernizacji polskiej armii, realizowany w czasach rządów PO. „To oznacza, że PiS godzi się na to, żeby polska armia była bezbronna, pozbawiona sprzętu, takiego, który jest niezbędny, aby wypełniać swoje zadania. W zamian pokazuje i oferuje Polakom pewien symbol, bardzo ważny z naszego punktu widzenia, ale jednak symbol obecności około tysiąca żołnierzy amerykańskich więcej na polskiej ziemi” – podkreślił polityk PO.

Źródło: PAP

9 KOMENTARZE

  1. Za szkodnictwo w stosunku do państwa polskiego posadzić tego skurwysyna i jejmu podobnych z palety oprychów do pierdla na dłużej !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  2. PO to dno ci bezmozgowcy niech tworzą koalicję bo dostaną 15 procent poparcia co tam się stało takiego że wyłączyli im obie półkule???

  3. Siemioniak to jeden z najbardziej ohydnych lizusow Tuska czyli opcji niemieckiej w Polsce. Kret to bardzo lagodne okreslenie.
    Ci ludzie za pieniadze (synekury) szkaluja panstwo Polskie i staraja sie popsuc jak najwiecej. Moga to robic jako opozycja ale jescze skuteczniej robili to jak rzad. Targowiczanie to przy nich niewinne baranki.

  4. Takich artykułów z PAP to wy lepiej – jak nie chcecie się ośmieszyć – nie publikujcie. Czy naprawdę musimy brać udział w POPiSowej propagandzie satyrycznej pt. „Jak myśmy rządzili panie pośle, to … „?
    Moim zdaniem nie. W żadnym wypadku.
    Cała polityka obronna POPiSu polega na dawaniu zamówień swoim suwerenom. Więc folksdojcze chcą kupować sprzęt wojskowy w Europie, a USraelscy lokaje w USA i Izraelu. Wysłuchiwanie zarówno uzasadnień jak i wzajemnej krytyki tej – pożal sie Boże – polityki obronnej jest czystą stratą czasu.
    Obie wersje zbrojeń i modernizacji armii niemal w ogóle nie uwzględniają Polskiej Racji Stanu oraz Polskiego Interesu Ekonomicznego i – co najważniejsze – nie obronimy się, gdy przyjdzie prawdziwe zagrożenie.
    Jednym z celów takiej polityki jest uzyskanie poparcia, odpowiednio Niemiec i UE oraz USraela, tak na arenie polityki światowej jak i w polityce krajowej. To prowadzi do pogłębiania sie klientelizmu i obniżania pozycji Polski w świecie. Widzimy to niemal codziennie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here