Nie śpiewa hymnu przed meczem kadry narodowej, bo „protestuje” przeciw… polityce Trumpa

Megan Rapinoe (USA). / Fot. Twitter: Megan Rapinoe
Megan Rapinoe (USA). / Fot. Twitter: Megan Rapinoe
Reklama / Advertisement

W zespole amerykańskim piłki nożnej niewiast, który gra w mistrzostwach świata we Francji występuje Megan Rapinoe. Jest to piłkarka, ale i działaczka ruchu LGTB. Przed meczem MŚ z Tajlandią (wygranym przez USA 13:0) odmówiła śpiewania amerykańskiego hymnu, „aby zaprotestować przeciwko polityce Donalda Trump wobec mniejszości seksualnych”.

Rapinoe żyje w związku z koszykarką Sue Bird, rozgrywającą Seattle Storm, byłą zawodniczką m.in. Spartaka Moskwa i obywatelką USA i Izraela.

Zachowanie Rapinoe na stadionie Auguste-Delaune w Reims wywołało mieszane uczucia. 33-letnia zawodniczka, która gra w ataku, jeszcze w ub. miesiącu w wywiadzie dla portalu Yahoo zapowiedziała, że „prawdopodobnie nigdy więcej nie zaśpiewa hymnu narodowego”.

Dodała do tego wulgarnie, że to to rodzaj „dobrego wypieprzenia” wszystkich form „nierówności lub złych uczuć”, którymi administracja Trumpa obdarza ludzi, którzy go nie lubią.

Megan Rapinoe obecnie gra, tak jak jej konkubina w Seattle, wcześniej była zawodniczką m.in. Olympique Lyon. Jej zespół ma duże szanse na zdobycie tytułu MŚ, ale napastniczka już zapowiedziała, że w przypadku sukcesu drużyny i zaproszenia do Białego Domu z pewnością z niego nie skorzysta, bo „nie będzie się kłaniać” takiemu prezydentowi.

Swoją drogą w futbolu niewiast widać znacznie więcej polityki, niż piłce kopanej panów. Stan umysłu piłkarskich „gwiazd” bywa jednak podobny. Francuzom jednak to się podoba.

Reklama / Advertisement