Trump oskarża Iran o atak na tankowce w cieśninie Ormuz. Reżim z Teheranu stanowczo temu zaprzecza

Ćwiczenia irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Foto: wikimedia
Ćwiczenia irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Foto: wikimedia

Prezydent USA Donald Trump ocenił w piątek w wywiadzie dla telewizji Fox, że to Iran dokonał ataku na tankowce w Zatoce Omańskiej. Wcześniej winą za ten incydent obarczył władze w Teheranie sekretarz stanu USA Mike Pompeo. Strona irańska odrzuca te oskarżenia.

W rozmowie Trump wyraził opinię, że cieśnina Ormuz nie zostanie zamknięta, ale gdyby już miało do tego dojść, to nie na długo. Zapewnił też, że Iran nie uzyska broni atomowej.

Zapytany, jak zamierza odpowiedzieć na działania Teheranu i nie dopuścić do powtórzenia podobnych ataków w przyszłości, amerykański prezydent odpowiedział: „Zobaczymy”.

Mierząca w najwęższym miejscu 33 kilometry cieśnina Ormuz to najważniejsza droga pozwalająca na transport ropy z Zatoki Perskiej na światowe oceany. Mimo regionalnych konfliktów przepływa nią blisko jedna piąta światowego zużycia tego surowca. Cieśnina położona jest między Zatoką Perską a Zatoką Omańską i oddziela Zjednoczone Emiraty Arabskie i Oman od Iranu.

Ten szlak komunikacyjny ma olbrzymie znaczenie strategiczne. Przepływa nim ok. 17,4 milionów baryłek ropy dziennie, co stanowi blisko jedną piątą światowego zużycia tego surowca. Szacuje się, że to nawet 40 proc. ropy transportowanej drogą morską.

Ilość ropy, która codziennie transportowana jest przez cieśninę Ormuz to w przybliżeniu dwa razy więcej niż cała jej produkcja w USA. Około 80 proc. z niej kierowana jest na rynki azjatyckie. Łączące akweny przejście to główna trasa eksportu ropy z Arabii Saudyjskiej, Iranu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kuwejtu oraz Iraku. Trasą to również większość gazu skroplonego gazu ziemnego (LNG) eksportuje Katar.

Z powodu regionalnych napięć państwa Zatoki Perskiej próbują budować inne rurociągi, by uniezależnić się od eksportu ropy cieśniną. Bezpieczeństwa ruchu morskiego w regionie strzeże V Flota USA, która stacjonuje w Manamnie w Bahrajnie. Od rewolucji islamskiej w 1979 roku cieśnina Ormuz stała się jednym z miejsc zwiększonej rywalizacji irańsko-amerykańskiej.

W latach 1980-1988, podczas wojny iracko-irańskiej, armie obu krajów atakowały tankowce przeciwnika. Nazywane jest to „wojną tankowców”. W 1988 roku irański samolot pasażerski został zastrzelony przez amerykański krążownik. Zginęli wszyscy pasażerowie i członkowie załogi – łącznie 290 osób. Strona amerykańska uznaje to za omyłkę; irańska za celowy atak. W 2010 roku japoński tankowiec został zaatakowany przez grupę powiązaną al-Kaidą.

W 2012 roku Iran zagroził blokadą cieśniny w odwecie za amerykańskie i europejskie sankcje wymierzone w irański sektor naftowy. Miały one na celu zatrzymanie rozwoju irańskiego programu nuklearnego. W 2015 roku siły irańskie przejęły kontrolę nad kontenerowcem i ostrzelały singapurski tankowiec. Według Teheranu drugi z tych statków zniszczył irańską platformę wiertniczą.

W 2018 roku prezydent Iranu Hasan Rowhani zasugerował, że Iran może zakłócić transport ropy w cieśninie. Była to odpowiedź na wezwania USA, by zredukować irański eksport ropy do zera. W maju 2019 roku u wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich doszło do „ataków sabotażowych” na cztery statki handlowe, w tym saudyjskie tankowce. Do ataków nikt się nie przyznał, ale doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton obwinił o nie Iran. Teheran odrzuca te oskarżenia.

13 czerwca 2019 roku dwa tankowce były celem niezidentyfikowanego ataku u wybrzeży Iranu w Zatoce Omańskiej. W jednym przypadku na pokładzie doszło do eksplozji i pożaru, w drugim również do eksplozji, co zmusiło załogi do porzucenia jednostek i pozostawienia ich dryfujących na wodach między arabskimi państwami Zatoki Perskiej a Iranem. Z obu jednostek ewakuowano łącznie 44 członków załóg. Nie wiadomo, co spowodowało wybuchy.

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo oświadczył w czwartek, że „ocena rządu Stanów Zjednoczonych jest taka, iż Islamska Republika Iranu jest odpowiedzialna za ataki, które miały miejsce w Zatoce Omańskiej”. Z opinią tą zgodziły się Wielka Brytania i Arabia Saudyjska. Atak potępiły Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar i Egipt.

Iran odrzucił oskarżenia USA. Według oświadczenia przekazanego w czwartek wieczorem przez irańską misję przy ONZ, „Iran kategorycznie odrzuca nieuzasadnione twierdzenie USA o przeprowadzeniu ataków na dwa tankowce w Zatoce Omańskiej i potępia je w możliwie najostrzejszy sposób”.

8 KOMENTARZE

  1. Nie wierzę reżimowi amerykańskiemu ani za łamaną kopiejkę. Amerykanie chcą sobie podporządkować Syryjczyków tak samo, jak zrobili z Irakijczykami! To jest Ich metoda nowoczesnej wojny i zdobywania nowych terenów i krajów.

  2. Reżim w Iranie, co za tytuł, powinno być rząd w Iranie, dlaczego nie piszecie, że reżim amerykański rzuca oskarżenia i natychmiast wie kto stoi za ta akcją, jak reżim to i tu i tam, a to kolejny atak false flag.

  3. Jankiesi to kłamcy i zbrodniarze, jak oni kogoś o coś oskarżają to z prawdą nie ma to nic wspólnego. Tak jak oskarżali Irak o posiadanie broni masowego rażenia, żadnej broni tam nie było jak się później okazało ale co kraj zdemolowali i okradają do dziś z ropy to ich. USA to imperium zbrodni i kłamstw, kolejny kraj marzy im się zrujnować i opanować jak zaraza to wymyślają preteksty. Najlepsze że z najpierw wysłali flotę a potem nagle Iran zaatakował tankowce, większej głupoty to świat nie widział. Iran nie chce żadnej wojny bo wie że nie ma szans z jankiesko-judeistyczną mafią.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here