„Kiedy widzę jak biały człowiek błaga o coś, czuję się znacznie lepiej”. Skandaliczny artykuł amerykańskiego „profesora”

Nicholas Powers / Fot. Wikimedia Commons
Nicholas Powers / Fot. Wikimedia Commons
Reklama / Advertisement

Nicholas Powers, przedstawiający się jako dziennikarz, poeta i profesor SUNY Old Westbury w Long Island, opublikował tekst, w którym zdradził, że biedni biali ludzie sprawiają, iż on jest bardzo szczęśliwy.

Artykuł opublikowany został na stronie racebaitr.com i wywołał potężną burzę. Został już usunięty ze strony, ale w internecie nic nie ginie, więc jego kopię można bez trudu znaleźć w sieci. Prezentujemy ciekawsze fragmenty wywodu rzekomego profesora.

Czy powinienem go kopnąć w twarz? Mocno? Nie, spokojnie, on na to nie zasługuje. Ale dlaczego ten biały mężczyzna błaga o pieniądze w czarnej dzielnicy? Czy on jest głupi? – pytał autor w swoim „artykule”, w którym opisywał jak spotkał biednego białego człowieka.

Gdy widzę białych ludzi błagających nas o jedzenie, to czuję sprawiedliwość. Czuję się jak afrofuturysta po upadku Ameryki. Czuję się jak mokry czarny nacjonalista. To uczucie, które bardzo rzadko odczuwam, sprawia że pocieram sobie brzuch w poczuciu zaspokojenia głodu historycznej zemsty.

W białych, biednych ludziach w kapturze widzę historię kolonizacji, niewolnictwa, masowego uwięzienia. Błaganie czarnych o pieniądze jest ironiczne, jeśli nie obraźliwe. Dlaczego mamy ci coś dać? – pyta Powers.

Oto potomek morderców, którzy likwidowali naszych przodków, błaga nas, byśmy ocalili mu życie (…) Teraz nie jesteśmy atakowani przez silniejszych białych ludzi, ale w taki sposób nagradzani przez nich – uważa.

Kiedy widzę jak biały człowiek błaga o coś, jak kobieta karmiąca piersią prosi na ulicy albo jak małe białe dziecko jęczy, czuję się znacznie lepiej. Czuję się szczęśliwy! Czuję, że skala sprawiedliwości obraca się na naszą korzyść – pisze i przywołuje kolejną historię.

Pewnego dnia szedłem do metra i zobaczyłem bezdomnego białego chłopca. Chciał od ludzi jedzenie i twierdził, że ktoś mu wszystko ukradł. Był opalony i chudy. Zignorowałem go, ale pomyślałem: kochanie, to wyście nam wszystko ukradli – napisał.

Odniósł się także do przesłania Martina Luthera Kinga, który mówił „Kochaj swoich wrogów. Poznaj ich jako ludzi”. – Nie, doktorze King. Dzisiaj ja mam prawo do swojego gniewu. Chcę zabrać im jedzenie i powiedzieć: „idźcie błagać w białej okolicy!” I zjem to. Będę pocierał mój brzuch, śmiejąc się.

Na koniec napisał, że bezdomnemu pomoc zaoferował biały człowiek. – Wyglądało to jednak tak, jakby pomagający się brzydził, ale zrobił to w ramach lojalności rasowej i litości – zakończył.

Źródło: cloverchronicle.com/wolnosc24.pl

Reklama / Advertisement