Giertychowie mocno zabalowali! Na urodzinowej imprezie pojawiła się nawet policja

Roman Giertych/ Foto: PAP: Stach Leszczyński
Roman Giertych/ Foto: PAP: Stach Leszczyński

Niektórzy śmieją się, że to już tradycja. Kolejna impreza urodzinowa w rodzinie mecenasa Romana Giertycha i po raz kolejny zabawa jest na tyle huczna, że na miejscu musi zjawiać się policja. Wszystko przez zbyt głośną muzykę.

Choć większość informacji przedstawionych przez dziennikarzy SE.pl wydają się być czystymi plotkami to jednak pewnym jest, że funkcjonariusze musieli pojawić się w domostwie Giertychów, aby uspokoić gości.

Na szczęście w domu w podwarszawskim Józefowie nie dochodziło do żadnych burd, a jedynie zbyt głośnej muzyki. Co ciekawe jednak, sam zainteresowany, gospodarz domu czyli Roman Giertych twierdzi, że nie był świadomy tego, że na miejscu pojawiła się policja.

Nic nam o tym nie wiadomo. Gdyby policja przyjechała to powinna zadzwonić. Żadnego takiego dzwonka nie było. Natomiast liczba decybeli, po doświadczeniach ostatnich lat, była mierzona specjalistycznym sprzętem i mamy dowody, że nie przekraczała norm określonych przez prawo – stwierdził Giertych.

To było skromne przyjęcie urodzinowe mojej żony, które odbywało się w bardzo sympatycznej i miłej atmosferze – dodał.

Sprawa jest o tyle zastanawiająca, iż rzecznik policji potwierdził wysłanie patrolu w to miejsce.

Pierwsza zakończyła się pouczeniem 40-letniego mężczyzny z powiatu zachodniego. Ponieważ jednak nadal były skargi, funkcjonariusze przyjechali drugi raz i ta interwencja po wykonaniu wszystkich czynności zakończy się skierowaniem wniosku do sądu o ukaranie za zakłócanie ciszy nocnej –  mówił kom. Sylwester Marczak.

Źródło: SE.pl / Wolność24.pl