Skandal na spotkaniach z posłem Winnickim w USA. Biskupi stanęli po stronie lewackich chuliganów

Robert Winnicki/fot. Dominik Cwikła ⓒ
Robert Winnicki/fot. Dominik Cwikła ⓒ

To co działo się w ostatnich dniach w Stanach Zjednoczonych zakrywa o czysty skandal. Poseł na Sejm RP Robert Winnicki, który przyjechał do USA na zaproszenie amerykańskiej Polonii musiał „tułać” się po salach. Wszystko przez lewackie protesty i miejscowych biskupów.

Bez względu na opcję polityczną jest to skandal! Robert Winnicki to polski parlamentarzysta, nie pozwólmy na antypolonizm! – komentował sprawę Arkadiusz Cimoch, przewodniczący Koła Chicago Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych.

Nie tylko on nie krył oburzenia, gdy dowiedział się, że biskup Brooklynu Nicholas DiMarzio z powodu nacisków postanowił zablokować możliwość spotkania z Winnickim. To miało się odbyć w kościele św. Stanisława Kostki w Nowym Jorku.

Na szczęście, szybko udało się znaleźć zastępcze lokale, w których odbyły się spotkania. Takie „utrudnienie” nie wystarczyło jednak lewakom, którzy postanowili zorganizować manifestację pod klubami, w których przemawiał jeden z liderów Konfederacji.

Winnicki chce w Stanach promować Konfederację, partię, która sztucznie napędza problem ustawy 447, antyamerykanizm i antysemityzm. Tymi populistycznymi sentymentami próbowano zdobyć sobie względy u ludzi, żerując na strachu i go nakręcając – mówiła dziennikarzom SE.pl jedna z protestujących.

Na szczęście protesty nie przestraszyły chętnych, którzy licznie pojawili się na spotkaniach.

Na spotkania z Ruchem Narodowym przybyło tysiąc rodaków. Dziękujemy! – podsumował na twitterze poseł Winnicki.

Źródło: SE.pl / Wolność24.pl