Budżet nie jest z gumy. Sasin przyznaje, że PiS nie będzie miał pieniędzy na kolejne transfery socjalne, by kupować wyborców

Jacek Sasin, Jarosław Kaczyński. Foto: PAP/ Rafał Guz
Jacek Sasin, Jarosław Kaczyński. Foto: PAP/ Rafał Guz

Ambitnych programów społecznych nie można mnożyć w nieskończoność – powiedział wicepremier Jacek Sasin w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej”. Poinformował jednocześnie, że w ciągu tygodnia MRPiPS przygotuje projekt, w którym ogłoszone zostaną zasady 500+ dla osób niepełnosprawnych.

W wywiadzie z wicepremierem dziennik podsumował, że po podliczeniu rosnących wydatków budżetowych oraz ubytków w dochodach, łączny koszt realizacji polityki wspierającej obywateli wynosi około 50 mld zł rocznie. Na pytanie, co będzie, jeśli przyjdzie spowolnienie i PKB spadnie o 2–3 pkt proc. i zostaniemy z wysokimi wydatkami i niskimi dochodami, Sasin odparł, że „prognozy zarówno finansowe, jak i szerzej gospodarcze, świadczą o tym, że możemy sobie na to pozwolić”.

„Mamy pewność, że w najbliższym czasie dochody budżetowe będą rosnąć. Widzimy wzrost konsumpcji i wzrost wydatków inwestycyjnych. Radzę nie słuchać tzw. ekspertów opozycji. Jeden z nich – pan Rzońca, główny ekonomiczny ekspert PO – wieszczył deficyt na poziomie 100 mld zł, jeśli wprowadzimy program 500+. Drastycznie się pomylił. Deficyt jest 10 razy niższy, a dziesiątki miliardów złotych płyną do polskich rodzin. Pozostały pewne kwestie do wykonania, np. zapowiedź 500+ dla niepełnosprawnych. Chcemy, aby ten program zaczął obowiązywać jesienią tego roku. Nie oznacza to, że można mnożyć równie ambitne programy społeczne w nieskończoność. W tej chwili osiągnęliśmy poziom wydatków na nie, który jest w mojej ocenie dość zadowalający” – powiedział Sasin.

Pytany, czy nie będzie kolejnych dużych transferów socjalnych, wicepremier odparł, że „na pewno nie w takiej skali, jak w poprzednich czterech latach”.

„Choć nie mogę powiedzieć, że nie będzie już żadnych prospołecznych działań. Wyobrażam sobie też aktywności niezwiązane bezpośrednio z transferem pieniędzy do obywatela. Na Stałym Komitecie Rady Ministrów przyjęliśmy np. oczekiwany program Dostępność+. Chcemy pomagać osobom potrzebującym opieki. Ten program to inwestycja w infrastrukturę i udogodnienia dla osób niepełnosprawnych i starszych. Będziemy tu korzystać z funduszy europejskich. Skupiamy się teraz właśnie na takich działaniach, np. wyobrażam sobie rozbudowanie programu opieki nad seniorami – mamy bowiem społeczeństwo, które się starzeje” – zaznaczył wicepremier.

Pytany jakie są plany związane z programem 500+ dla niepełnosprawnych, wicepremier powiedział, że jest już po rozmowach z minister rodziny, pracy i polityki społecznej Bożeną Borys-Szopą i wiceministrem RPiPS Marcinem Zielenieckim. „Ustaliliśmy zasady, do kogo mają trafić te środki. W ciągu tygodnia ministerstwo rodziny przygotuje projekt. To program na mniejszą skalę finansową – będziemy na niego wydawać ok. 3 mld zł rocznie. I to nie wprost z pieniędzy budżetowych, tylko częściowo nowych źródeł dochodu – podatek od sieci handlowych stanowiłby połowę potrzebnej kwoty. Druga część to będą środki z daniny solidarnościowej. To dobre zabezpieczenie finansowe” – zapewnił Sasin.

Odpowiadając na pytanie, czy Emerytura+ będzie rozwiązaniem na stałe, wicepremier oświadczył: „Weźmiemy to pod uwagę przy konstrukcji nowego budżetu. Postaramy się przyjąć taką ustawę po wyborach parlamentarnych. Pokazaliśmy, że jesteśmy wiarygodni i dotrzymujemy umów”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna/PAP