Nie tylko znajomy Jakuba A. wiedział o planach zabójstwa 10-letniej Kristiny. „Bestia z Mrowin” wygadała się jeszcze komuś

Aresztowanie bestii z Mrowin/fot. Twitter Polska Policja
Aresztowanie bestii z Mrowin/fot. Twitter Polska Policja

Na jaw wychodzą kolejne fakty w sprawie brutalnego morderstwa 10-letniej Kristiny. Okazuje się, że o planach bestii z Mrowin wiedział dwie osoby. Jakub A. proponował nie tylko 10 tys. zł za wykonanie brudnej roboty, ale wskazywał też miejsce, gdzie miało się to stać.

Niedawno okazało się, że o planach Jakuba A. wiedziała jedna osoba. Był to znajomy oskarżonego o morderstwo z Gliwic. Dostał propozycję niemałej sumy pieniędzy w zamian za zamordowanie Kristiny.

Robił to za pomocą komunikatorów internetowych. Znajomemu złożył kilka propozycji, a następnie je ponawiał – powiedział „Gazecie Wyborczej” człowiek związany ze sprawą.

Dodał też, że Jakub A. miał w głowie gotowy plan. Wskazywał nawet, w którym miejscu miało dojść do morderstwa 10-latki. Chodziło o las między Imbramowicami a Domanicami, który znajduje się niedaleko Mrowin.

Śledczy ustalili, że o planach bestii z Mrowin wiedziała też koleżanka oskarżonego o morderstwo, również z województwa śląskiego. Po tragedii zeznania tej pary pomogły policji w ustaleniu zabójcy i dotarciu do Jakuba A.

Osoby zbliżone do sprawy uważały, że nie jest on zdolny do morderstwa. Uważali, że jest on zazdrosny o matkę dziecka ale nie posunie się do zabójstwa dziecka.

Jakub A. miał nie zabić Kristiny z Mrowin dlatego, że go nie lubiła, tylko z zemsty na matce dziewczynki. To miała być kara za odtrącenie jego miłości przez matkę dziewczynki. Mężczyzna podejrzany o morderstwo 10-latki często spędzał z nią czas.

Był opiekuńczy i Kristina by się do niego przekonała – twierdzą znajomi matki w rozmowie z „Super Expressem”.

Źrodło: o2.pl