W Brukseli kłócą się o stanowiska. Francuskie media piszą o porażce Macrona i arogancji jego towarzyszy

Emmanuel Macron, Donald Tusk i Angela Macron na szczycie Unii uzgadniają obsadę stanowisk. Tusk swoje traci, ale zyskuje miliony odprawy. Zdjęcie: EPA/KENZO TRIBOULLARD / POOL Dostawca: PAP/EPA.
Emmanuel Macron, Donald Tusk i Angela Macron na szczycie Unii uzgadniają obsadę stanowisk. Tusk swoje traci, ale zyskuje miliony odprawy. Zdjęcie: EPA/KENZO TRIBOULLARD / POOL Dostawca: PAP/EPA.

W odróżnieniu od oficjalnych deklaracji Paryża, francuscy komentatorzy brak nominacji na najważniejsze stanowiska unijne uważają za porażkę prezydenta Emmanuela Macrona na brukselskim szczycie UE.

Paryż od początku zapowiadał, że nie zgadza się na mianowanie Niemca Manfreda Webera na stanowisko przewodniczącego Komisji Europejskiej. Jest on nie tylko faworytem Berlina, ale także tzw. kandydatem wiodącym największej frakcji w PE, więc zwyczajowo powinno mu przypaść to stanowisko.

– W Brukseli problemem jest francuska arogancja – powiedział komentator BFMTV Benjamin Duhamel, a jego koledzy redakcyjni uznali, że w rezultacie „będzie jak w Tour de France: ani jednego Francuza na podium”.

Zdaniem obserwatorów sprzeciw wobec Webera wyklucza mianowanie na szefa Komisji Francuza Michela Barniera.

Ulysse Gosset, specjalista BFMTV ds. polityki zagranicznej, stwierdził, że francuskie niepowodzenie w instancjach wspólnotowych zapoczątkowała szefowa macronowskiej listy w wyborach europejskich Nathalie Loiseau, gdy 5 czerwca, w rozmowie z dziennikarzami „obrażała przywódców UE, swych sojuszników z grupy Renaissance – Renew Europe i nawet kanclerz  Merkel”.

Tą „samobójczą”, jak ją określają, wypowiedzią, pozbawiła się nie tylko przewodniczenia swej grupie, ale również osłabiła wpływ Francji na decyzje unijne – zgodnie twierdzą francuscy komentatorzy.

W piątkowych przeglądach prasy francuskie rozgłośnie cytują diagnozę szwajcarskiego dziennika „Le Temps”, który uznał, że wszystkie potknięcia Macrona na arenie UE mają „jedną i tę samą przyczynę – konsens wspólnotowy to zupełnie co innego niż wszechmoc, jaką ma francuski prezydent u siebie w domu”.

Nie może nakazywać, ale może hamować – zwracali uwagę uczestnicy wieczornej debaty radia France Info. Zauważali, że nieporozumienia między Berlinem a Paryżem nie są czymś nowym. Nowością jest to, że wychodzą na światło dzienne przed ich uregulowaniem.

Bruno Jeudy z BFMTV przypomniał, że prezydent Macron w UE „dużo mówił, ale mało osiągnął”. Jego zdaniem ma to znaczenie dlatego, że „do ponownego wyboru (na prezydenta Francji) w 2022 r. potrzebuje sukcesów na arenie unijnej”.

W sprawie „neutralności węglowej”, forsowanego od wielu miesięcy przez Francję celu UE na rok 2050, dziennik „Liberation” podkreśla w tytule: „Bardzo ważna decyzja klimatyczna zablokowana przez Polskę”.

Według brukselskich korespondentów dziennika „Le Monde”, powołujących się na „otoczenie prezydenta Macrona”, „Polska i trzy inne państwa (Czechy, Estonia i Węgry) zwracają uwagę, że transformacja ekologiczna kosztować je będzie drożej niż kraje, które wytwarzają energię w sposób mniej zanieczyszczający środowisko i trzeba to wziąć pod uwagę, przewidując odpowiednią pomoc finansową”.

Aude Massiot specjalizująca się w kwestiach środowiska w „Liberation” pisze, że Polsce „udało się w ostatniej chwili przeciągnąć na swą stronę Czechy, Węgry i Estonię”. „To zablokowanie – pisze dziennikarka – świadczy o powiększającym się rozłamie w Unii, jeśli chodzi o klimat”.

Z powodu Warszawy „Unia Europejska z pustymi rękami pojawi się na nadzwyczajnym szczycie klimatycznym, organizowanym we wrześniu przez sekretarza generalnego ONZ Antonia Guterresa” – ubolewa A. Massiot.

Prof. Pascal Richet uchodzący za jeden z największych autorytetów francuskich w dziedzinie geofizyki, ostrzega natomiast, że „próby osiągnięcia neutralności węglowej poprzez zakaz sprzedaży pojazdów napędzanych paliwami kopalnymi może okazać się w rzeczywistości kontrproduktywny”.

16 KOMENTARZE

    • Aż sobie kapucyna przetrzepałem kolejny raz. Nuda straszna dzisiaj, Paulina jak zawsze sika na mnie ciepłym moczem i nie reaguje na moje zaloty na forum, no to przynajmniej pod Macrona i Merkel sobie zwalę, bo przy Tusku to już mi nie staje – za dużo wcześniej pod niego waliłem, więc już takiej podniety nie ma.

  1. Tylko mnie rozwaliły flagi na stole?
    Trzech pajaców przy stole każdy ma swoją flagę państwową tylko ta po środku jakaś taka dziwna?
    To już oficjalnie polska przestała istnieć czy tylko ta gnida po środku zmieniła barwy?

    • Tylko ciebie, bo chyba tylko ty nie zakumałeś, że o ile Macron i Merkel występują na tym spotkaniu w imieniu swoich państw, o tyle Tusk występuje nie w imieniu Polski, ale jako przewodniczący UE:) No, może Kierownik Episkopatu też nie zakumal, ale on nigdy niczego nie rozumie i skupia się na wątkach erotycznych głównie.

  2. A trzepac tobie kapucyna!! Ruska gnido!! Won do Jarka na Zoliborz obciagac lache i chanukowe swiece zapalac!!! Ortograficzny dewiancie!!! Nie nauczyli poskiego w mosadzie??

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here