Policjanci zgłosili, że znaleźli „arsenał pełen wyrzutni rakiet”. Okazało się, że to stare rury… [ZDJĘCIA]

Policja. Obrazek ilustracyjny. Foto: PAP/Marcin Bielecki
Policja. Obrazek ilustracyjny. Foto: PAP/Marcin Bielecki
Reklama / Advertisement

Policjanci ogłosili, że znaleźli „arsenał pełen wyrzutni rakiet”, jednak jak się później okazało było to złomowisko pełne starych rur i jeden zabawkowy pistolet. Polacy mają zerowe pojęcie o broni, rząd traktujący ludzi jak dzieci blokuje obywatelom dostęp do narzędzi obrony, a funkcjonariusze mają mniejszą wiedzę niż nie jeden grający w gry 10-latek.

Wyrzutnie przeciwlotnicze, granaty, zapalniki…

To wszystko zostało wypisane w złożonym przez funkcjonariuszy policji z Lublińca zawiadomieniu. Policjanci odtrąbili wielki „sukces”, no w końcu to wygląda na arsenał włoskiej lub ruskiej mafii.

Zawiadomienie zostało opatrzone dokumentacją bogatą w fotografie. No panowie musieli być z siebie bardzo dumni. Wynika to zresztą z wydźwięku notki jaką udostępnili.

„Ponad 100 ręcznych wyrzutni przeciwlotniczych, granaty, zapalniki i pociski różnych kalibrów to tylko część przedmiotów, które zabezpieczyli lublinieccy policjanci przy udziale saperów z KWP w Katowicach. 52-letni mieszkaniec miasta przechowywał arsenał na terenie swojej posesji.

Końcowy efekt przeszukania to zabezpieczone ponad 100 ręcznych wyrzutni przeciwlotniczych, zapalników wojskowych, pocisków różnego kalibru oraz granaty przeciwpancerne.” – można przeczytać w zawiadomieniu.

Niestety niedługo potem okazało się, że cała akcja okazała się „niewypałem” ponieważ straszny arsenał okazał się być jedynie składowiskiem złomu.

„Na zdjęciach nawet jakiś zabawkowy pistolet się pojawia kilka razy, pewnie po to aby podkreślić większy sukces dzielnych śląskich policjantów. Piszę o sprawie, bo okazała się z tego jedna wielka lipa. “Arsenał” okazał się składowiskiem metali o różnych kształtach, głównie w kształcie rury.” – można przeczytać na stronie „Trybun.org.

Jakieś zarzuty trzeba jednak postawić

Nasz cudowny wymiar (nie)sprawiedliwości i służby ścigania (a może „prześcigania” się w głupich pomysłach?) postanowili ośmieszyć się do końca i jednak postawić właścicielowi złomowiska jakieś zarzuty.

Został on więc oskarżony o nielegalne posiadanie… dwóch naboi. Cóż za groźny przestępca! Najsmutniejsze jest jednak to, że znając smutne realia chorego polskiego prawa, zostanie on jakoś ukarany.

Poniżej „złomowy arsenał”:

Źródło: Trybun.org

Reklama / Advertisement