W opinii Polaków lepszy jest zły system służby zdrowia niż zmiany. Inaczej sądzą wyborcy KORWiN, którzy lecznictwo oceniają bardzo źle

zdj. ilustracyjne SOR. Foto: Facebook
zdj. ilustracyjne SOR. Foto: Facebook

Polacy godzą się na podnoszenie pensji w służbie zdrowia, ale nie chcą dopłat, które poprawiłyby jakość usług. Generalnie nasi rodacy nie chcą zmian w systemie leczenia, choć oceniają go bardzo negatywnie.  

„Tak” dla podniesienia pensji pielęgniarkom, „nie” dla dopłat do lepszej jakości terapii – odpowiedzieli respondenci w sondażu IBRiS dla „Dziennika Gazety Prawnej” i RMF FM.

Swoje doświadczenia z polską służbą zdrowia najlepiej oceniają wyborcy Polskiego Stronnictwa Ludowego – 33 proc., a także Prawa i Sprawiedliwości – ok. 29 proc. Najbardziej sceptyczni okazują się wyborcy KORWiN – 100 proc. badanych odpowiedziało „bardzo źle”.

Za zwiększeniem nakładów na służbę zdrowia (przeznaczenie większych środków z budżetu państwa) oraz zwiększeniem zarobków pielęgniarek opowiedziało się odpowiednio 61,7 proc. i 52,6 proc. badanych. Mniej osób uczestniczących w sondażu popiera z kolei wprowadzenie ulgi podatkowej za leczenie prywatne (33,7 proc.) i zatrudnienie lekarzy z zagranicy, w tym z Ukrainy (24,6 proc.). Sondaż uwzględnia odsetek wskazań (dot. najskuteczniejszych metod na zmianę sytuacji w służbie zdrowia), gdy respondenci mogli wybrać trzy propozycje.

Badani pytani byli także o minimalną dopłatę do wizyt u lekarza, np. 10 zł (22,5 proc. na tak), zwiększenie zarobków lekarzy (19,8 proc.) oraz wprowadzenie dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych, pozwalających na wykupienie dodatkowych usług do obecnie oferowanych przez NFZ (10,6 proc).

Sondaż uwzględnił także pytania dotyczące kwestii pozwoleń na przyjmowanie odpłatnie pacjentów po godzinach w szpitalach publicznych (8,6 proc. na tak), wprowadzenie dopłat za lepszej jakości leczenie w postaci np. lepszej soczewki (6,2 proc.) oraz zmniejszenie liczby szpitali na zwiększenie dostępności do specjalistów (3,7 proc.)

Sondaż przeprowadzony był w dniach 28-29 czerwca na próbie 1100 osób.

Źródło: PAP