Ks. Gniadek SVD: Ci, co na drukarzu i cukierniku wieszali psy i ciągali po sądach, dzisiaj Empiku nie potępiają

Empik - parada równości. Tymczasowe logo. fot Facebook

Ksiądz werbista Jacek Gniadek wykazał kolejną hipokryzję lewactwa. Jak podkreśla, „ci, co na drukarzu i cukierniku wieszali psy, a nawet ciągali ich po sądach, dzisiaj Empiku nie potępiają”. Wyjaśnia też, dlaczego powinno się przy tym postawić na wolność – ponieważ to konsumenci będą mogli zdecydować, czy pozwalają na takie zachowania i postawy.

I co teraz? Ci, co na drukarzu i cukierniku wieszali psy, a nawet ciągali ich po sądach, dzisiaj Empiku nie potępiają. I dobrze. Na tym polega wolny rynek. Przy okazji wiemy, jakie kto ma poglądy – napisał na Facebooku ks. Jacek Gniadek SVD.

Jeżeli chodzi o Empik, to wiemy to już od dość dawna. Pamiętamy, jak Adam Darski i Maria Czubaszek pojawili się w świątecznych spotach promocyjnych salonów Empik w 2014 r. – dodał kapłan.

„W przeciwieństwie do utartego poglądu, według którego klasa burżuazyjna sprawuje nad wszystkimi rządy, Mises twierdzi, że jest dokładnie odwrotnie: Kapitaliści, przedsiębiorcy i rolnicy stanowią narzędzie w kierowaniu sprawami gospodarczymi. Stoją za sterem i sterują łodzią. Nie obierają jednak dowolnego kursu. Nie są zwierzchnikami, lecz tylko sternikami, którzy muszą bezwarunkowo wykonywać rozkazy kapitana. Kapitanem jest konsument. („Profit Management” s. 226). Konsument jest kapitanem i to kapitanem nie znającym litości – wyjaśnia ks. Gniadek SVD.

Jak wyjaśnia Mises: Prawdziwymi szefami [w kapitalizmie] są konsumenci. To oni – kupując i powstrzymując się od zakupów – decydują o tym, kto powinien posiadać kapitał i kierować przedsiębiorstwami. To oni decydują, co powinno być produkowane, w jakich ilościach i jakiej jakości. Od ich nastawienia zależą zyski i straty przedsiębiorców. Dzięki nim biedni stają się bogaci a bogaci biednieją. Nie są łatwymi kierownikami. Mają mnóstwo kaprysów i zachcianek, są zmienni i nieprzewidywalni. Ani trochę nie zważają na to, co cenili w przeszłości. Gdy tylko pojawi się coś tańszego albo coś bardziej im przypadnie do gustu, porzucają dotychczasowych dostawców (227).” – podsumował.