Nowa marszałek Sejmu to wykształcona osoba. O Katyniu uczyła się z przedwojennych książek

Elżbieta Witek/fot. PAP/Paweł Supernak
Elżbieta Witek/fot. PAP/Paweł Supernak

Takiego wykształcenia niejedna osoba mogłaby pozazdrościć Elżbiecie Witek. Nowa marszałek Sejmu – jak wyznała „Gazecie Wyborczej” – uczyła się o pakcie Ribbentrop-Mołotow oraz o zbrodni w Katyniu z przedwojennych książek.

Prof. Henryk Zieliński umożliwił mi dostęp do prohibitów i z zapartym tchem siedziałam w bibliotece i czytałam. To były przedwojenne gazety i książki historyczne z okresu międzywojennego. Stamtąd czerpałam wiedzę o Katyniu czy układzie Ribbentrop-Mołotow – powiedziała GW Elżbieta Witek w rozmowie cztery lata temu.

Internauci już wówczas wyśmiali Witek za niekojarzenie dat. Pakt Ribbentrop-Mołotow został podpisany w sierpniu 1939 roku, zaś zbrodnia katyńska została dokonana przez komunistów na wiosnę 1940 roku. Jest więc niemożliwe, by informacje o tym znajdowały się w przedwojennych książkach.

Co prawda daleko jeszcze jej do słynnych „Sześciu króli” Ryszarda Petru, którymi z kolei – według Arkadiusza Myrchy – mieli być Kacper, Melchior i Belzebub. Choć to już blisko do naszego nowego sojusznika, San Escobar, o czym informował szef MSZ Witold Waszczykowski.

Ale – jak to powiedział guru obecnego socjalistycznego rządu – nikt nie wmówi nam, że białe jest białe, a czarne jest czarne.

Źródła: dziennik.pl/nczas.com

23 KOMENTARZE

      • Oczywiście, że często. Bo on nie czyta książek – zatrzymał się na pracach z lat `20 XX wieku. Nie czyta noblistów z ekonomii, a że sam jest w wykształcenia filozofem z ogromnym ego, to tak rodzą się głupoty.

      • Do „Mike z Lublina@” A których noblistów powinien czytać? Bo oni wygłaszają stwierdzenia sprzeczne ze sobą. A tak przy okazji, to piszesz nieprawdę, bo kilku na pewno nie tylko czytał ale i zrozumiał (Hayek, Samuelson,, Arrow, Friedman, Becker).

  1. W socjaliźmie im głupszy marszałek tym lepszy. Tu ma decyzję podejmować ubecja a nie jakieś tam chłopki roztropki oderwane od sochy.

  2. Historyk z brakiem wiedzy o historii. Dramat… To, że politycy opowiadają bzdury to jest skutkiem pewnego procesu. Przyczyną jest brak doboru kadr w PO-PIS i spółka. Analogicznie działa to w plemionach afrykańskich Tutsi oraz Hutu, gdzie mieszkańcy wioski krzyżują się sami ze sobą i zwalczają zaciekle sąsiadów. Jest to pierwszy probem. Drugi problem polega na tym, że decydenci mają wystarczającą władzę żeby szkodzić innym, lecz zbyt małą żeby stworzyć coś nowego i trwałego. Gerneralnie ludzie w Polsce boją się i zwalczają lepszych od siebie. Prof. Religa działał odwrotnie. Chciał żeby jego uczniowie byli lepsi i przejęli jego dzieło. Polityka w obecnym wydaniu zniszczy ten kraj skuteczniej od rozbiorów.
    Skończymy w idiokracji.
    youtube.com/watch?v=WaWvqKGZYtE

  3. Noo brawoo !!! Wreszcie ktoś na poziomie. „Prohibity” ogólna elokwencja, i co za erudycja. Toż takiej wiedzy nikt jeszcze nie posiadał w III RP.

  4. za to babiczka wie na pewno że unia ojro-PEJSKA iber alez, no i zablokowała Polakom zakup odzienia ochronnego (hełmy, kamizelki) jak była jeszcze w mswia wiec ludzie uważajcie

  5. „W czasach komuny,lojalny towarzysz partyjny,równie dobrze potrafił zarządzać cementownią, jak wydziałem kultury.
    Obecne roszady przypominają,że III RP jest wierną sukcesją PRL-u, a jej aparat partyjny posiadł cenną zdolność akomodacji.”

  6. Wy bardziej kochacie platfonsow a najmniej pisowcow .Żałosna zbieranina ubeckiego pomiotu weźcie sobie jeszcze paru dobrych zomowcow milicjantow i ormowcow

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here