15-latek przeciwko hordom antychrysta. Kim jest Jakub Baryła?

15-letni Jakub Baryła na trasie ochranianego przez policję marszu sodomitów/fot. Facebook Andrzej Panasiuk
15-letni Jakub Baryła na trasie ochranianego przez policję marszu sodomitów/fot. Facebook Andrzej Panasiuk

Katolik, tradycjonalista, konserwatysta, Polak, patriota, nacjonalista, radny Młodzieżowej Rady Miasta Płocka – tak opisuje siebie na Facebooku Jakub Baryła. 15-latek zasłynął z tego, że podczas marszu sodomitów w Płocku stanął sam na trasie pochodu z krzyżem w ręku, po czym został siłą usunięty przez policję. Kim jest na co dzień?

Mający 15 lat chłopiec jest mocno zaangażowanym katolikiem. Informacje o nim pojawiły się już u kilku znanych osób. Według Krzysztofa Kasprzaka z Fundacji Życie i Rodzina Jakub wspierał księdza proboszcza podczas nagonki na niego ze strony LGBT.

Jakub przyszedł z bratem, pocałował księdza w rękę i podziękował za obronę nauki kościoła. To zachowanie wbiło mnie w ziemię. To szczery, pokorny chłopak – napisał na Twitterze.

Jakuba spotkał też Artur Zawisza. – Poznałem Jakuba Baryłę podczas tegorocznej kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Gdy wspomagałem lidera struktur mazowieckich Federacji dla Rzeczypospolitej kolegę Piotra Drzewińskiego, na spotkaniu w płockim biurze poselskim Marka Jakubiaka pojawił się elegancki 15-latek. Elegancki, bo w garniturze i musze w majową sobotę. Wyglądał na młodego człowieka, ale wszystkich uczestników spotkania zaskoczył swoim wiekiem: 15 lat! Zabrał głos i zaraz znać było adepta szkoły konserwatywnej o silnie katolickim i narodowym zabarwieniu. Ja śmiałem się życzliwie, za po musze (pod szyją) to konserwatysta, a po mieczu (Chrobrego w klapie) to narodowiec – czytamy na Facebooku.

Zarzuca mu się „robienie kariery politycznej na krzyżu”. Ale sam zainteresowany odpowiada, że nie zamierza iść w tym kierunku, lecz… do seminarium.

Czytam w mediach, że mój czyn ma posłużyć mi w karierze politycznej. To nieprawda. Nie zależy mi na tym. Nie chcę być politykiem. Chciałbym zostać księdzem. Nie zależy mi na rozpoznawalności w przestrzeni publicznej. Siłą rzeczy to się stało, ale to skutek uboczny, a nie cel mojej akcji. Część osób może tłumaczyć moją akcję młodym wiekiem. Ale to najlepszy argument dla osób, które żadnych argumentów nie posiadają – powiedział w rozmowie ze skrajnie propisowskim wpolityce.pl Jakub Baryła.

Ze zdjęć i wpisów na Facebooku wynika też, że jest co najmniej zainteresowany Nadzwyczajną Formą Rytu Rzymskiego, tzw. „Mszą trydencką”.

Mało tego – on sam w świadomy sposób wybrał „stronę”. Jego rodzice mają zupełnie inne poglądy. – Oświadczam niniejszym, iż nikt mnie nie wysłał na tą blokadę, a moi rodzice mają poglądy w większości raczej lewicowe – czytamy w jego wpisie na Twitterze.

Choć sam politykiem nie chce zostać, miał styczność z przedstawicielami środowisk prawicowych. Ma wspólne zdjęcia m.in. Januszem Korwin-Mikkem, Kają Godek czy Wojciechem Cejrowskim.