Weksel Kamila Durczoka na 2 mln franków jest sfałszowany – twierdzi była żona dziennikarza. Grozi za to nawet 25 lat

Kamil Durczok. Foto: PAP
Kamil Durczok. Foto: PAP

Kamil Durczok w sierpniu 2009 r. złożył w banku weksel własny z bezwarunkowym przyrzeczeniem zapłacenia kwoty ponad 2 mln franków szwajcarskich. Widniały na nim podpisy Durczoka i jego żony Marianny.

Papier wartościowy sporządzony w formie określonej przez prawo wekslowe był poręczeniem kredytu na zakup nieruchomości.

Złożony weksel jest zabezpieczeniem dodatkowym na kwotę ponad 2 mln franków szwajcarskich i widnieją na nim podpisy Kamila Durczoka i jego żony Marianny. W 2019 r. bank zwrócił się do byłej już żony z wezwaniem do wykupu weksla z powodu nieuiszczenia należności przez kredytobiorcę.

Była żona Durczoka po 10 latach od złożenia weksla zaprzeczyła, że złożyła na nim swój podpis. Oświadczyła, że został on podrobiony, a ona sama nie była przy sporządzeniu weksla i dokumentu nigdy nie widziała.

Adwokaci kobiety w lipcu 2019 r. złożyli do Prokuratury Regionalnej w Katowicach zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa podrobienia podpisu na wekslu.

Według kodeksu karnego, przestępstwo tego typu „podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 5 albo karze 25 lat pozbawienia wolności”.

Prokuratura prowadzi śledztwo. W sprawie została już przesłuchana była żona Durczoka. Dziennikarz nie składał jeszcze wyjaśnień.

Źródło: tvp.info