Afera w Ministerstwie Sprawiedliwości. Dlaczego Jarosław Kaczyński milczy? Czy będzie dymisja Zbigniewa Ziobry?

Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro / Fot. PAP
Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro / Fot. PAP

W resorcie kierowanym przez Zbigniewa Ziobrę wybuchła afera dotycząca hejtowania sędziów przez grupę ministerialnych urzędników i sędziów. Dlaczego Jarosław Kaczyński milczy? – pojawiają się pytania w przestrzeni publicznej.

Na pytanie, dlaczego Jarosław Kaczyński nie zabrał głosu ws. afery z Łukaszem Piebiakiem, teorię ma Marek Sawicki.

W mojej ocenie dlatego, że Mariusz Kamiński jeszcze nie powiedział, ile rzeczy w związku z tą sprawą ma. Ile rzeczy może jeszcze pokazać. Ile rzeczy mają dziennikarze, którzy współpracują ze służbami. Ile służby przekazały materiałów – stwierdził Marek Sawicki w programie „Tłit”.

Wiceminister w resorcie Zbigniewa Ziobry, Łukasz Piebiak, odszedł ze stanowiska po publikacji materiału prasowego o tym, że współorganizował kampanię hejtu wymierzoną w sędziów krytycznych wobec rządów PiS. Według ujawnionych informacji, wykorzystywał do tego m.in. tzw. farmy trolli, czyli fikcyjne konta w mediach społecznościowych. Nielegalnie miał przekazywać twitterowiczce o imieniu Emilia dane osobowe sędziów, m.in. prywatne telefony i adresy, a także niewygodne – często domniemane – fakty z życia osobistego, które ona anonimowo rozsyłała do mediów i osób prywatnych.

Zbigniew Ziobro ma teraz problem –  59 proc. badanych przez Kantar Polaków, którzy słyszeli o aferze w Ministerstwie Sprawiedliwości, uważa, że Zbigniew Ziobro powinien podać się do dymisji, z czego 47 proc. odpowiedziało „zdecydowanie tak”. 30 proc. ankietowanych uważa, że dymisja ministra nie jest konieczna, z czego 19 proc. odpowiedziało „zdecydowanie nie”, a 11 – „raczej nie”.

Mówi się, że Ziobro jest największym zagrożeniem dla prezesa Kaczyńskiego. Ma olbrzymią władzę i może ją skierować przeciwko prezesowi PiS. Urósł tak, że nawet Jarosław Kaczyński jest tym zadziwiony.

Po tym, gdy na początku tego roku wybuchła afera Srebrnej, tym razem to Jarosław Kaczyński osobiście odwiedził Zbigniewa Ziobrę w resorcie sprawiedliwości, w dniu, w którym odbywało się przesłuchania dotyczące jego sprawy. Mówiło się o audiencji prezesa PiS u ministra sprawiedliwości i zarazem prokuratora generalnego.

Jest jeszcze sprawa Zbigniew Ziobro a Mateusz Morawiecki, na którego postawił prezes PiS. Mówi się o otwartym konflikcie Ziobro kontra Morawiecki. U podstaw, oprócz wpływów politycznych, ma stać walka o wpływy w spółkach skarbu państwa i możliwość obsady stanowisk własnymi ludźmi.

Czy Jarosław Kaczyńskie będzie chciał doprowadzić do dymisji Zbigniewa Ziobry? Czy potrafi mu wybaczyć? Takie padają pytania. Zapewne nie o wybaczenie tu chodzi.

Zbigniew Ziobro dysponuje bardzo dużą wiedzą na temat mechanizmów naszego państwa i z całą pewnością dysponuje pokaźną wiedzą na temat samych szlachetnych i nieskazitelnych cech charakteru swoich partyjnych kolegów – ocenia Michał Kamiński, poseł klubu PSL-UED.

Dlatego, jak twierdzi Ludwik Dorn, Zbigniew Ziobro to ważny kapitał dla Jarosława Kaczyńskiego. Także jako prezes ugrupowania Solidarna Polska, które ma swoich wyborców.

Źródło: tvn24.pl

9 KOMENTARZE

  1. Wszystko dzięki ustawie inwigilacyjnej. To niewiarygodne, ta zgraja bandytów przeprowadziła tę ustawę po to żeby móc szantażować obywateli. Oni wszyscy powinni zrezygnować z polityki.

  2. Ziobro to przekleństwo PiS-u. Już raz wsadził Kaczyńskiego na minę w 2007. Teraz podobnie. Nadgorliwy dureń bez wyczucia w polityce.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here