„Złodzieje” napadali na kantor i zniszczyli lokal oraz drogi sprzęt. Okazało się, że to byli celnicy

Policja która przybyła na miejsce
Policja która przybyła na miejsce "włamania". / foto: PSP Braniewo

Ta bulwersująca sprawa pokazuje jak opresyjne i bezkarne jest państwo Polskie w stosunku do przedsiębiorców. Sławomir Mentzen, wiceprezes partii KORWiN, opisuje sytuację która miała miejsce w Braniewie.

Niestety nastały takie czasy, że zamaskowany bandyta z łomem może okazać się celnikiem a anonimowy internetowy troll sędzią i wiceministrem – komentuje Mentzen.

Do zdarzenia doszło w połowie sierpnia w Braniewie w województwie warmińsko-mazurskim. Media obiegła wówczas informacja o tym, że celnicy zostali „uwięzieni w pułapce”, po tym jak przyszli na kontrolę. Jednak Sławomir Metnzen, który miał widzieć nagranie z tego zdarzenia, przedstawia sytuację zupełnie inaczej.

Według oficjalnej wersji wydarzeń nagle, nie wiadomo dlaczego w lokalu zaczęły wyć syreny, a gdy celnicy wylegitymowali się, okrutny właściciel zamknął drzwi i wypuścił do uwięzionych celników gaz pieprzowy. Okazuje się jednak, że prawda może być zupełnie inna.

Sławomir Mentzen, który twierdzi że jest w posiadaniu nagrania z tego zdarzenia, tak opisuje to, co wydarzyło się w lokalu:

Chwilę się w środku pokręcili, po czym jeden z nich zablokował wewnętrzne drzwi koszem na śmieci, co spowodowało uruchomienie procedury bezpieczeństwa i włączenie się syreny alarmowej. W tym samym momencie drugi mężczyzna wyjął narzędzie przypominające łom i zaczął dewastować alarm. Wtedy osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo lokalu, mając podgląd z kamery, była już pewna, że ma do czynienia z kolejnym napadem rabunkowym. Włączyła blokadę drzwi, rozpyliła gaz pieprzowy i zadzwoniła na policję zgłosić włamanie.

Po przybyciu na miejsce policji okazało się, że to celnicy w ów specyficzny sposób postanowili przeprowadzić kontrolę, czy aby w lokalu nie zainstalowano urządzeń hazardowych. – Tak zwana kontrola zakończyła się całkowitą dewastacją lokalu. Zabrano bitomat, stanowiska komputerowe, serwer, routery, zniszczono kamerę monitoringu, zabrano kable, UPS, akumulator, zdemontowano przyciski ze stołów od stanowisk komputerowych, uszkodzono syrenę alarmową i zdewastowano obudowę bankomatu. Gdyby było to prawdziwe włamanie, szkody byłyby mniejsze – kpi Mentzen.

Jeżeli funkcjonariusze nie chcą być traktowani jak bandyci, to niech nie zachowują się jak bandyci. Nikt im nie bronił rozpocząć kontroli w sposób cywilizowany, w mundurach, bez bluzy z kapturem i bez łomu w ręku. Niestety nastały takie czasy, że zamaskowany bandyta z łomem może okazać się celnikiem a anonimowy internetowy troll sędzią i wiceministrem – kończy lider Konfederacji w Toruniu podczas tegorocznych wyborach parlamentarnych.