Socjalistyczne szaleństwo sojuszu postkomuny z LGBT: „Lewica wprowadzi darmowe ubezpieczenia od suszy i uratuje planetę przed końcem świata”

Robert Biedroń, Adrian Zandberg oraz Włodzimierz Czarzasty. / foto: Prt Sc TVN24
Robert Biedroń, Adrian Zandberg oraz Włodzimierz Czarzasty. / foto: Prt Sc TVN24

– Lewica chce wprowadzenia realnie funkcjonujących, powszechnych ubezpieczeń od suszy oraz zasady, że dla małych i średnich gospodarstw rolnych, koszt ubezpieczenia plonów od suszy będzie w całości pokrywany przez państwo – majaczył w środę lider partii „Lewica Razem” Adrian Zandberg.

Na konferencji liderów lewicowej listy KW SLD czyli sojuszu postkomunistów, neokomunistów i marksistów kulturowych, Adrian Zandberg mówił o „potrzebie podjęcia działań, które pozwolą poradzić sobie ze skutkami suszy”.

„Dziś to, co wszyscy widzimy w sklepach, czyli w szalony sposób rosnące ceny żywności, to jest w dużym stopniu efekt suszy” – powiedział.

„Lewica chce wprowadzenia realnie funkcjonujących, powszechnych ubezpieczeń od suszy, chcemy wprowadzenia zasady, że dla małych i średnich gospodarstw rolnych, koszt ubezpieczenia plonów od suszy będzie w całości pokrywany przez państwo” – powiedział lider „Lewicy Razem”, zachowując przy tym śmiertelnie poważną minę z czego można wnioskować, że ten pomysł nie jest tylko słabym żartem.

Zandberg uważa również, że jego stronnictwo jest w stanie nie tylko wyczarować pieniądze na darmowe ubezpieczenia ale również uratować planetę przed zagładą. „Jako jedyni mamy pakiet klimatyczny, pakiet działań, które pozwolą na to, żeby obniżyć emisję dwutlenku węgla i zachować się odpowiedzialnie, w odpowiedzialny sposób gospodarować, aby nie niszczyć naszej planety” – powiedział.

„W przyszłym roku lewica chce (w przypadku wygrania wyborów) zainwestować 6 mld zł w czyste źródła energii, ale także w modernizację sieci przesyłowych oraz w ocieplanie budynków”. – powiedział polityk.

Anna Tarczyńska z Wiosny, która na warszawskiej liście lewicy jest „trójką”, przekonywała że potrzeba jest polityków, którzy zajęliby się problemem zmian klimatycznych. „Tylko lewica w sposób odważny mówi, że kończymy z dominacją węgla. Za 15 lat obiecujemy, że energia elektryczna będzie przede wszystkim opierała się na odnawialnych źródłach, a ja – jako polityczka – obiecuję, że nie cofnę się nawet o krok w walce o zdrowie i przyszłość naszych dzieci” – zadeklarowała „polityczka”, czym na pewno zaskarbiła sobie sympatię górników na Śląsku.

Źródło: PAP