Janusz Korwin-Mikke zdumiony, w jakiej liczbie Konfederacja zbiera podpisy. Okręgi biją rekordy

Janusz Korwin-Mikke. / foto: YouTube
Janusz Korwin-Mikke. / foto: YouTube
Reklama / Advertisement

Jak informowaliśmy kilka dni temu, Konfederacja Wolność i Niepodległość jest o krok od zebrania podpisów wymaganych do startu w wyborach parlamentarnych. Zbiórka wciąż jednak trwa, by do komisji dostarczyć podpisy z tzw. „górką”. Jak pisze na swoim blogu Janusz Korwin-Mikke, jest on zdumiony, w jakiej liczbie niektóre okręgi zebrały podpisy.

By wystartować w wyborach jako ogólnopolski komitet, potrzebne jest zebranie 5000 podpisów (najlepiej z zapasem) przynajmniej w połowie okręgów wyborczych, czyli w 21. Niewykluczone, że Konfederacji uda się zebrać podpisy we wszystkich okręgach.

Wszystko dlatego, że – po niemrawym początku – zbiórki nabrały rozpędu, a wiele okręgów zbiera je w rekordowej ilości. – Jestem zdumiony: Okręgi, które kiedyś z trudem zbierały po 5000 podpisów, przynoszą teraz po 10, czy nawet 16 tysięcy… Atmosfera w KONFEDERACJI wspaniała – zapewnia jeden z jej liderów, Korwin-Mikke.

Polityk publicznie zaapelował również do mecenasa Krzysztofa Łopatowskiego, który kandyduje z listy Konfederacji do Senatu w okręgu nr 21 obejmującym Gorzów i północną część regionu lubuskiego. Korwin-Mikke uważa, że dla ugrupowania lepiej byłoby, gdyby Łopatowski zdecydował się na start do Sejmu.

Mam prośbę osobistą – do p.mec.Krzysztofa Łopatowskiego. Rozumiem, że bycie Senatorem to wielki zaszczyt – ale lista z Okręgu Lubusko-Łużycko-Askańskiego potrzebuje wzmocnienia Twoim nazwiskiem. Bez tego będzie o wiele trudniej przebić barierę w tym raczej Czerwonym województwie. Więc gdybyś zrezygnował z kandydowania na Senatora i zgodził się popchnąć tę listę do Sejmu? Zrobiłbyś dobry uczynek! – napisał Korwin-Mikke.

Reklama / Advertisement