Ursula von der Leyen przedstawiła kandydatów na komisarzy UE. Janusz Wojciechowski jest kandydatem na stanowisko komisarza ds. rolnictwa

Polski kandydat na komisarza KE Janusz Wojciechowski Fot. Twitter

Ursula von der Leyen ogłosiła, że kandydatem na stanowisko komisarza ds. rolnictwa został Janusz Wojciechowski.

Wojciechowski wcześniej był m.in. prezesem NIK, europosłem PiS, a obecnie zasiada w Europejskim Trybunale Obrachunkowym.

Wojciechowski w sierpniu został polskim kandydatem na komisarza, po tym jak Krzysztof Szczerski zrezygnował z ubiegania się o to stanowisko, ponieważ otrzymał propozycję objęcia teki komisarza ds. rolnictwa.

Obecnie Wojciechowski jest audytorem w Europejskim Trybunale Obrachunkowym. To instytucja, która sprawuje nadzór nad prawidłowym gospodarowaniem środkami unijnymi. Kontroluje dochody i wydatki Unii oraz każdą osobę i organizację, która dysponuje unijnymi środkami.

Wojciechowski objął to stanowisko w kwietniu 2016 r. po tym, gdy w grudniu 2015 r. został zgłoszony przez ówczesny rząd Beaty Szydło na nie jako przedstawiciel Polski.

W latach 2004-2016, Wojciechowski był europosłem. W PE pracował m.in. w komisji rolnictwa. Od 2010 r. oficjalnie związany jest z Prawem i Sprawiedliwością, gdy przystąpił do tej partii.

Wcześniej był też politykiem Polskiego Stronnictwa Ludowego, a w latach 2004-2005 sprawował funkcję prezesa tego ugrupowania. W lutym 2006 został wykluczony z PSL i wraz z innymi politykami, którzy zostali usunięci z PSL, utworzył nowe ugrupowanie polityczne – Polskie Stronnictwo Ludowe „Piast”. W wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2009 kandydował jako przedstawiciel Stronnictwa „Piast”, jednak z listy Prawa i Sprawiedliwości.

Wojciechowski w latach 2001-2004 był wicemarszałkiem Sejmu, a w 1995-2001 prezesem Najwyższej Izby Kontroli. Sprawował też mandat posła, a w latach 2001–2004 był wicemarszałkiem Sejmu. Polski kandydat na komisarza jest prawnikiem, a w latach 80. i 90. ub.r. był sędzią. Był też sędzią Trybunału Stanu, członkiem Krajowej Rady Sądownictwa oraz sędzia delegowanym do Sądu Najwyższego.

Źródło: PAP